Inteligencja jest tym, co pozwoliło nam dojść na szczyt ewolucyjnej drabiny, zbudować cywilizację i uczynić sobie ziemię poddaną, parafrazując religijne księgi. Jej podstawy nadal nam umykały, choć teraz grupie holenderskich naukowców udało się trafić na zupełnie nową grupę genów, która zdaje się właśnie za inteligencję odpowiadać.

Od dawna zagadkę stanowiło to, czy i ewentualnie w jak dużym stopniu inteligencja zależy od genów, a na ile zawdzięczamy ją czynnikom środowiskowym - wychowaniu, otoczeniu i wykształceniu.

Badacze z Vrije Universiteit Amsterdam trafili ostatnio na wyraźne ślady genetycznych podstaw inteligencji - odkryli oni powiązanie pomiędzy intelektem, a 52 genami, spośród których aż 40 to geny, o których istnieniu (lub dokładnej funkcji) wcześniej nie wiedzieliśmy. Holendrzy byli w stanie dowieść, że właśnie ta konkretna grupa wpływa na formowanie synaps, aksonów i neuronów, a zatem tego wszystkiego, co stanowi biologiczne korzenie tego, co nazywamy inteligencją.

Badanie to jest ważne także ze względu na skalę - była to potężna metaanaliza danych dotyczących ponad 78 tysięcy osób, a zatem jego wyniki można uznać za bardzo solidne.

Oczywiście jego autorzy zwracają uwagę na to, że nadal nie znaczy to, iż inteligencja jest wyłącznie w genach - nadal geny są tylko fragmentem większej układanki, jednak dobre DNA na pewno nie przeszkadza. Posiadając wiedzę o tych genach być może w przyszłości da się je w jakiś sposób kultywować, byśmy jako ludzkość mogli osiągnąć kolejny etap w rozwoju.

Ilustracją do tekstu jest zdjęcie ze słynnego Kongresu Solvaya z 1927 roku, na którym obecnych było chyba największe zgromadzenie światłych umysłów na metr kwadratowy - brał w nim udział m. in. Einstein, Bohr, de Broglie, Paulie, Dirac, Planck, Schrodinger czy w końcu nasza rodaczka Maria Skłodowska-Curie.

Źródło: Vrije Universiteit Amsterdam, Zdj.: PD