W wielu rejonach świata prawdziwym utrapieniem mieszkańców są miny przeciwpiechotne, które każdego roku zabijają i trwale okaleczają tysiące osób. Walka z nimi to istna syzyfowa praca, pochłaniająca nie tylko ogrom czasu, ale też potężne fundusze. Z myślą o chociaż minimalnym uproszczeniu pracy osób zajmujących się rozminowywaniem powstał specjalny system połączony z wykrywaczami metalu.

 

W Polsce wykrywacze metalu wykorzystywane są przede wszystkim hobbystycznie. Inaczej sytuacja przedstawia się na terenach, na których niedawno rozgrywały się konflikty zbrojne. Tam detektory są jednym z niewielu sprzętów pozwalających na oczyszczanie śmiertelnie niebezpiecznych pól minowych. Jednym z takich miejsc jest Sri Lanka, skąd pochodzi jeden z twórców systemu nazwanego PETALS.

Mankamentem wykrywaczy metalu jest wskazywanie praktycznie wszystkich metalowych części. Bardziej zaawansowane egzemplarze pozwalają, co prawda na dyskryminację drobnych stalowych przedmiotów, ale na polach minowych takie ustawienia mogłyby doprowadzić do tragedii. Dlatego też saperzy przeczesujący pola mnóstwo czasu spędzają na sprawdzanie każdego sygnału. PETALS pozwala zaoszczędzić im sporo czasu dzięki temu, że wskazuje na wyświetlaczu smartfona zsynchronizowanego z wykrywaczem kształt obiektów znajdujących się pod ziemią. Dzięki temu saper jest w stanie odróżnić minę o regularnych kształtach np od dużych odłamków i innych śmieci. Teraz twórcy systemu starają zebrać fundusze na wprowadzenie swojego wynalazku do produkcji seryjnej. Jego działanie możecie zobaczyć na filmie.