Facebook od dawna nie jest już miejscem w globalnej sieci, w którym możemy tylko podzielić się z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi i całym światem, swoimi ciekawymi momentami z życia oraz dowiedzieć się o tym, co interesującego dzieje się u innych. Największy serwis społecznościowy świata stał się wylęgarnią fałszywych wiadomości, trolli i jedną wielką tubą propagandową świata polityki i koncernów.

Władze Facebooka starają się ostro walczyć z takimi zjawiskami, ale tymczasem zamiast poprawiać sytuację, same dolewają oliwy do ognia. Na Facebooku właśnie pojawiła się nowa reakcja "Duma", która wyrażona została przez symbol tęczy, tak bardzo przecież popularny w środowiskach LGBTQ.

Wraz z tym pomysłem Facebooka, natychmiast w sieci wybuchła fala kontrowersji. Dotychczasowe ikonki reakcji, włącznie z ostatnim "Dziękuję" w formie kwiatka, odzwierciedlały emocje wyrażane przez użytkowników tego serwisu pod najróżniejszymi wpisami.

Sprawa zupełnie inaczej ma się z "Dumą" w formie tęczy, która nie wyraża naszych emocji, tylko obija się o sprawy ideologiczne. Aby móc korzystać z nowej funkcjonalności, trzeba bowiem wejść na profil ruchu LGBTQ (zobaczcie tutaj) i go polubić, wówczas w naszym repertuarze emotikon pojawi się tęcza.

imagfalfofacelgnggikon45e24 Nowa ikonka reakcji "Duma" w formie tęczy. Fot. Facebook.

Władze Facebooka mogą w ten sposób zbierać dodatkowe informacje na temat światopoglądu użytkowników w kwestiach dotyczących osób/ruchu LGBTQ. Jeśli to akceptujemy, to oczywiście polubimy profil i będziemy korzystali z nowej reakcji, a jeśli nie, to Facebook będzie o tym wiedział.

Gdy ktoś wrzuci fotkę z flagą Polski na swój profil, a my będziemy chcieli wyrazić swój patriotyzm poprzez "Dumę", będziemy chcieli/musieli przecież użyć emotikony tęczy i jednocześnie zostaniemy zaszufladkowani jako zwolennicy ruchu LGBTQ, a przecież ten fakt nie ma żadnego związku z tym tematem.

Czy zatem właśnie stanęliśmy w obliczu pierwszego kroku do prawdziwej segregacji ideologicznej, wymuszonego rasizmu i przyszłego napiętnowania za swój światopogląd, które serwowane nam będą przez największy serwis społecznościowy świata, odwiedzany każdego dnia przez miliardy ludzi z całej planety? Wszystko wskazuje na to, że tak, gdyż inaczej nie można zinterpretować tego dziwnego pomysłu władz Facebooka.

Źródło: Facebook / Fot. Facebook/Pixabay