Wielka Brytania - która leży na dużych złożach węgla, z którego (między innymi) zrodziła się potęga dawnego imperium - od paru lat intensywnie inwestuje w zielone technologie, czego efekty widać gołym okiem. Parę dni temu padł tam kolejny zielony rekord.

Wielka Brytania w kwietniu pochwaliła się pierwszym dniem od początku rewolucji przemysłowej, gdy kraj ten mógł obyć się bez węgla, a w zeszłym tygodniu padł kolejny bastion - po raz pierwszy w historii zielona energia ze źródeł odnawialnych: wiatru, wody, słońca i biomasy zaspokoiła więcej potrzeb energetycznych niż energia z paliw kopalnych - węgla i gazu.

Łączna moc elektrowni wiatrowych, słonecznych, wodnych i na biomasę wyniosła 18.7 gigawata, co stanowiło 50.7% całego zapotrzebowania na energię kraju tego dnia.

Widać zatem, że nawet uzależnione mocno od węgla kraje mogą przejść na zielone źródła energii i to w dość krótkim czasie - wystarczy do tego tylko zmiana polityki. A zyskają oczywiście na tym nie tylko Brytyjczycy - cena energii ze źródeł odnawialnych bowiem cały czas spada, ale i reszta świata.

Źródło: Independent, Zdj.: CC0