Dla niemal wszystkich ludzi uśmiech jest czymś naturalnym i tytułowe pytanie wydawać się może nieco głupie. Są jednak osoby (na przykład po wylewie), które muszą uczyć się ponownie tej czynności i dlatego grupa amerykańskich naukowców postanowiła jednak poszukać na nie odpowiedzi.

Psycholodzy, wspierani przez lekarzy innych specjalności, a także informatyków i statystyków, opracowali ciekawy eksperyment, który polegał na spreparowaniu 27 komputerowych modeli twarzy przedstawiających różne miny, a właściwie różne uśmiechy - różniły się one od siebie stopniem rozwarcia ust, szerokością, symetrią etc.

Następnie poproszono grupę kilkuset ochotników by oceniali każdy z uśmiechów pod kątem tego, czy (i w jakim stopniu) są one prawdziwe, szczere i miłe. I okazało się, że prawidłowy uśmiech nie powinien być zbyt szerokie i zbyt otwarte, do tego dobrze jak są nieco asymetryczne - wtedy są oceniane przez ludzi lepiej.

W badaniach tych skupiono się na samych ustach, bo już wcześniej dowiedziono, że w szczerym uśmiechu brać musi udział niemal cała twarz - chodzi tu głównie o oczy, inaczej mamy bowiem do czynienia z uśmiechem, który nazywany sardonicznym.

Nowe badania mogą okazać się przydatne zwłaszcza podczas przywracania ruchomości twarzy u osób po różnych wypadkach, czy ciężkich chorobach - posiadając wiedzę na temat tego, co czyni uśmiech bardziej prawdziwym, ludzi ci będą mogli odzyskać sprawność.

Źródło: PLOS One, Zdj.: CC0