I stało się! NASA stworzyła niezwykłe świetlne i kolorowe widowisko na niebie nad wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych. Z kosmodromu Wallops Flight Facility w amerykańskim stanie Wirginia, agencja wystrzeliła wczoraj (29.06) rakietę, która mniej więcej na wysokości 160 kilometrów nad powierzchnią ziemi, a więc w jonosferze, uwolniła obłoki baru, strontu i tlenku miedzi.

Substancje te wytworzyły dziesięć kolorowych bąbli, które pięknie prezentowały się na nocnym niebie, co możecie zobaczyć na zamieszczonym filmie i zdjęciach.

Naukowcy zapewniają, że dwa metale i nieorganiczny związek chemiczny nie stanowią zagrożenia dla ludności. Zjawisko było widoczne wczesnym porankiem (4:25 czasu lokalnego) dla mieszkańców wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, od Nowego Jorku na północy aż po Karolinę Północną na południu.

Badacze chcieli dzięki temu zbadać jonosferę, a zwłaszcza powstającą w niej zorzę polarną, którą raz na jakiś czas możemy obserwować m.in. z terytorium Polski.

Eksperyment miał się pierwotnie odbyć kilkukrotnie wcześniej, ostatnio 31 maja, 4 i 11 czerwca, jednak z powodu dużego zachmurzenia trzeba go było odwołać, aż do wczoraj. Tym razem cały eksperyment przebiegł pomyślnie, a to za sprawą pogodnego nieba. Sztuczna zorza była obserwowana z powierzchni ziemi i oczywiście za pomocą samolotów.

Po pojawieniu się bąbli na niebie, natychmiast w komisariatach policji rozdzwoniły się telefony ze zgłoszeniami dotyczącymi manifestacji UFO. Zobaczcie, jak pięknie i jednocześnie tajemniczo prezentuje się to zjawisko.

Źródło: NASA / Fot. NASA Wellops