Archeolodzy pracujący we wschodniej części Chin, w prowincji Shandong, natrafili ostatnio na coś naprawdę niezwykłego - znaleźli oni groby zawierające szczątki ludzi, których okrzyknęli mianem "gigantów" - byli oni nadzwyczaj wysocy i silni.

Kości datowane na ponad 5 tysięcy lat wskazują, że żyjący wtedy na terenie Shandong ludzie mierzyli ponad 190 centymetrów wzrostu, a to pomiar bazujący wyłącznie na kościach - w rzeczywistości mogli być oni jeszcze wyżsi. Jest to dość dziwne, zwłaszcza w rejonie, w którym obecnie średni wzrost wynosi około 170 centymetrów.

Rozwiązanie zagadki ludzi z wioski Jiaojia jest jednak bardzo prozaiczne - ludzie ci, żyjąc w czasach późnego neolitu, znali już rolnictwo, potrafili hodować bydło, dzięki czemu w dobrych warunkach klimatycznych, jakie oferuje ten region, mieli oni pod dostatkiem zróżnicowanej żywności - podstawą ich diety było proso i wieprzowina.

Do tego większe kości znaleziono w większych grobach, co sugeruje, że były to po prostu osoby ważniejsze, posiadające wyższy status w tamtejszym społeczeństwie, a zatem posiadające dostęp do jeszcze lepszej żywności.

Ludność z Shandong duży wzrost zachowała przez wiele stuleci - sam żyjący na przełomie V i VI wieku naszej ery Konfucjusz, który pochodził z tej okolicy, miał mieć około 190 centymetrów wzrostu. Nawet dziś ludzie ci wybijają się na tle całego kraju - ich wzrost wynosi średnio 175 centymetrów,  podczas gdy przeciętny Chińczyk ma 172 centymetry.

Źródło: Xinhua, Zdj.: screenshot YouTube/InformOverload