Około 71 tysięcy lat temu na Sumatrze doszło do erupcji superwulkanu Toba - jednej z największych w całej historii świata. A najnowsze odkrycia wskazują na to, że jej świadkami mogli być przedstawiciele gatunku homo sapiens.

Według wcześniejszych teorii człowiek opuścił Afrykę około 65 tysięcy lat temu, lecz ostatnio znajdujemy coraz więcej dowodów na działalność przedstawicieli naszego gatunku w tym okresie na drugim końcu świata - w dzisiejszej Australii czy Indonezji.

I to właśnie przeprowadzone z pomocą najnowszych technologi datowanie zębów znalezionych jeszcze w XIX wieku w drugim z tych miejsc sugeruje, że człowiek mógł tam być obecny aż 73 tysiące lat temu.

Jeśli się to potwierdzi to po raz kolejny trzeba będzie przepisać podręczniki, ale dodatkowo sugeruje to, że człowiek mógł być świadkiem największej eksplozji superwulkanu od milionów lat (choć oczywiście nie sposób stwierdzić czy ją przeżył). Dotarcie do dalekich rejonów już w tak dawnych czasach jest czymś niezwykłym - homo sapiens po opuszczeniu obfitej w żywność afrykańskiej sawanny musiał bowiem przejść przez całą Azję, następnie przepłynąć morze i w końcu dostosować się do zupełnie innego, bardzo wymagającego klimatu.

Źródło: Nature, Zdj.: CC0