Inżynierowie z polskiej firmy World Bin-e zaprezentowali na festiwalu Pioneers'17 w Wiedniu swój pomysł na odciążenie nas w kwestii codziennej segregacji śmieci. Kosz Bin-e to zaawansowany automat, który bez naszej pomocy potrafi rozróżnić wrzucane do niego śmieci i je posegregować, aby jak najlepiej nadawały się do późniejszego recyklingu.

Chociaż póki co Polacy posiadają wersję prototypową urządzenia i nie wygląda ona tak pięknie jak na wizualizacjach, bo po prostu jest duże, to jednak już teraz idealnie spełnia swoją rolę.

Do Bin-e możemy wrzucać śmieci jak do zwykłego śmietnika. Przyjmuje wszystkie rodzaje odpadów o rozmiarach do 35 x 35 centymetrów, oczywiście oprócz elektroniki i materiałów niebezpiecznych.

System rozpoznawania śmieci to zaawansowany algorytm uczenia maszynowego, który połączony jest bezpośrednio z chmurą obliczeniową. Dlatego cechuje się perfekcją w szybkiej segregacji odpadów.

Bin-e ma docelowo trafić do naszych domów i znacząco ułatwić nam życie w codziennych segregacjach śmieci. Jednak najpierw jego konstruktorzy muszą znacznie zmniejszyć jego gabaryty, bo w tej chwili nadaje się tylko do postawienia na dużym balkonie lub pod blokiem. Chociaż to ostatnie rozwiązanie wcale nie jest pozbawione sensu.

Źródło: Bin-e / Fot. Bin-e