Problemy z uszkodzeniami wyświetlaczy w smartfonach to zmora większości z nas. Nie jest tajemnicą, że producenci specjalnie zabezpieczają wyświetlacze np. Gorilla Glass tylko przed zarysowaniami, a nie przed poważniejszymi uszkodzeniami. Po prostu naprawy wyświetlaczy to dla nich wielki biznes.

Teraz jednak powoli się to zmienia, a to za sprawą Motoroli. Od jakiegoś czasu bowiem jej smartfony są wyposażane w nietłukące się wyświetlacze. Ale to pikuś, bo właśnie pojawił się świetny patent na... samonaprawiające się wyświetlacze.

motorola-pwffw555temonf Szkice patentowe na samonaprawiający się wyświetlacz. Fot. Motorola.

Tak, to prawda, brzmi to trochę jak science-fiction, ale to rzeczywistość, którą każdy już niedługo będzie mógł sprawdzić. Panel przedni urządzenia byłby pokryty specjalnym materiałem polimerowym. Gdy urządzenie wykryje uszkodzenie, wyświetli na ekranie informację, w której poprosi użytkownika o zaznaczenie uszkodzonego obszaru.

Następnie smartfon wygeneruje ciepło w miejscu uszczerbku i wyświetlacz powróci do dawnej sprawności. O ile producent zaznacza w swoim patencie, że mogą być widoczne niedoskonałości, to jednak będzie to nieporównywalnie lepsze, niż widok pękniętego ekranu.

kinwf5554dsdwfwfff Szkice patentowe na samonaprawiający się wyświetlacz. Fot. Motorola.

Niestety, nie wiadomo, kiedy doczekamy się takich dobrodziejstw od Motoroli. Miejmy wszyscy nadzieję, że szybko, bo przykro się patrzy na te uszkodzone ekrany i ludzi, którzy wzięli flagowe smartfony na kredyty i nie chcą wydawać dodatkowych setek złotych na ich naprawę.

Źródło: SlashGear / Fot. Motorola