Gdy wczoraj oczy miliardów ludzi na całej planecie były skierowane na niebo i na ekrany komputerów, zaćmienie Słońca, do którego doszło nad Stanami Zjednoczonymi, poczyniło spore spustoszenie w krajowej sieci energetycznej i wygenerowało straty finansowe dla państwa.

Stało się to dlatego, że przez jakiś czas panele solarne były bezużyteczne. Niestety, nie wszyscy Amerykanie mieli możliwość popatrzeć na to spektakularne zjawisko. Cały sektor energetyczny miał ręce pełne roboty i w pocie czoła próbował ograniczyć niekorzystne dla setek milionów obywateli skutki tego zjawiska.

Zaćmienie Słońca tylko w samej Kalifornii obniżyło bowiem wydajność pozyskania energii ze Słońca o aż 5,6 tysiąca megawatów z łącznej dziennej sumy 19 tysięcy megawatów.

Ogromnym problemem stał się również moment zakończenia tego zjawiska astronomicznego. Wówczas farmy solarne zaczęły pracować z maksymalną mocą, na co musieli zareagować energetycy, odpowiednio skalując uzupełnienie mocy z pomocą hydroelektrowni czy elektrowni węglowych, zabezpieczając sieć elektryczną kraju przed ogromną awarią. 

Źródło: Futurism / Fot. Pexels