Zeszłej nocy na terytorium Korei Północnej doszło do silnego wstrząsu sejsmicznego o magnitudzie 6.3, który wystąpił na głębokości zaledwie 10 kilometrów. Oznacza to, że wojsko przeprowadziło kolejny, już szósty test swojej broni jądrowej.

Kim Dzong Un rano pochwalił się całemu światu, że test odbył się pomyślnie i właśnie wszedł on w posiadanie małej bomby wodorowej, którą można umieścić na międzykontynentalnych pociskach balistycznych.

Eksperci z Pentagonu nie potwierdzają tej informacji, a jednocześnie twierdzą, że siła wstrząsu odpowiada wybuchowi 100-kilotonowej bomby.

Przypomnijmy, że reżim Kima jest już w posiadaniu rakiet zdolnych swoim zasięgiem objąć terytorium Stanów Zjednoczonych.

Źródło: Washington Post / Fot. Twitter