Można już śmiało nadać Australii miano najbardziej policyjnego kraju świata, w którym obywatele na każdym kroku są odzierani z prawa do prywatności, a to dopiero początek wielkich zmian.

Jakiś czas temu wprowadzono w tym kraju biometryczne paszporty i pojawił się pomysł umieszczenia chipów kontrolnych w banknotach (zobaczcie tutaj), a teraz policja uzyskała tam prawo do przejmowania kontroli nad wszystkimi używanymi przez obywateli urządzeniami elektronicznymi.

Władze Queensland chcą w ten sposób umocnić ochronę antyterrorystyczną. Nowe prawo pozwala funkcjonariuszom przejąć zdalne sterowanie nad domową lodówką, systemem monitoringu, smarfonem, tabletem czy samochodem.

uk-surveewewrillance-lawewe Policja zyskała nowe prawa do inwigilacji obywateli. Fot. Pexels.

W trakcie czynności policja może wykorzystywać zainstalowane w urządzeniach mikrofony do podsłuchiwania, a dane zgromadzone na dyskach do zdobycia cennych informacji na potrzeby prowadzonej akcji czy dochodzenia.

Władze zapewniają obywateli, że prawo nie będzie nadużywane i stosowane będzie tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia bądź bezpieczeństwa jednostek podczas zdarzenia o zwiększonym ryzyku.

Takie tłumaczenia władz nie przekonują jednak organizacji obywatelskich, które już zapowiedziały walkę z tym groźnym procederem.

Źródło: BrisbaneTimes / Fot. Pexels