Wygląda na to, że nasze przemysłowe poczynania wpływają na środowisko naturalne w jeszcze jeden, niezauważony wcześniej sposób. Okazuje się bowiem, że światowe pokłady soli (morskiej) są skażone plastikiem, a jako że sól jest powszechna w naszej diecie - tak też plastiki trafiają do naszego organizmu.

Jak donosi Guardian, badania przeprowadzone na kilkunastu różnych solach kuchennych pobranych wprost ze sklepowych półek w różnych krańcach świata wskazują, że niezależnie od tego czy żyjemy w Chinach, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych to przyjmujemy do organizmu mikroskopijne drobinki plastiku, które zanieczyszczają sól morską.

A tak w zasadzie można założyć, że nie tylko sól pochodząca z morza jest skażona - praktycznie cały morski ekosystem jest skażony w potwornym stopniu mikroplastikami, drobinkami, które składają się z poli(tereftalanu etylenu), polietylen i polipropylenu (czyli odpowiednio PET, PE oraz PP).

Mikroplastikami skażona jest nawet woda pitna, więc skala naszego spożycia tych nie najzdrowszych materiałów jest ogromna. A nie ma tu prostego wyjścia - po pierwsze musimy ograniczyć napływ tych materiałów do środowiska, a to, pomimo dużych nacisków na ekologię, średnio się udaje, od plastików jesteśmy bowiem uzależnieni.

Źródło: Guardian, Zdj.: CC0