Napięcie na linii Stany Zjednoczone - Korea Północna osiągnęło apogeum. Podczas obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ, Donald Trump, obecny prezydent USA, nie szczędził ostrych słów pod adresem Kim Dzong Una i jego reżimu.

Trump określił mianem "człowieka rakiety" (Rocket Man) wielkiego wodza Korei Północnej. Na te słowa stanowczo odpowiedział Ri Yong Ho, północnokoreański Ministr Spraw Zagranicznych. Powiedział, że prezydent USA obraził największą osobistość (boga?) Korei Północnej i tego pożałuje, gdyż, według niego, nieuniknione jest uderzenie rakiet w terytorium USA.

Wcześniej Donald Trump zagroził totalną destrukcją Korei Północnej. Ri Yong Ho powiedział w sobotę, że to Amerykanie zmusili jego kraj do zbudowania broni jądrowej, więc "nuklearny młot sprawiedliwości" dosięgnie Stany Zjednoczone.

W nocy z soboty na niedzielę, blisko granicy Korei Północnej przeleciały bombowce strategiczne B-1B Lancer, które były osłaniane przez myśliwce F-15C Eagle.

W północnokoreańskich mediach natychmiast pojawił się nowy film propagandowy. Możemy na nim zobaczyć nowe rakiety zbudowane przez inżynierów Kim Dzong Una, które niszczą amerykańskie myśliwce, bombowce i... lotniskowiec USS Carl Vinson.

Co jak co, ale w krajowej propagandzie, to Korea Północna góruje nad całym światem.

Źródło: StimmeKoreas/YouTube / Fot. YouTube