4 miesiące temu, Lockheed Martin oficjalnie przyznał, że w ramach najbardziej tajemniczego i słynnego na całym świecie oddziału koncernu o nazwie Skunk Works, jego ludzie pracują nad następcą kultowego SR-71 Blackbird. Póki co, maszyna wewnętrznie określana jest przez inżynierów jako SR-72.

Chociaż cały projekt owiany jest wielką tajemnicą, znamy kilka szczegółów na jego temat, a nawet wczesny demonstrator technologii był widziany na niebie nad kalifornijskim Palmdale, gdzie Skunk Works ma swoje zakłady eksperymentalne. Według doniesień świadków, SR-72 został dostrzeżony podczas lądowania na lotnisku wojskowym przy eskorcie dwóch ponaddźwiękowych samolotów szkolno-treningowych T-38.

Lockheed Martin rozpoczął prace nad nowym samolotem ok. 4 lata temu. Było to możliwe, ponieważ ten jeden z największych koncernów zbrojeniowych świata dysponuje już technologią budowy napędu, który łączy w sobie możliwości silnika odrzutowego i rakietowego.

rerrerrmffkptto56s System napędowy SR-72. Fot. Lockheed Martin.

Według koncernu, nowa maszyna bez problemu będzie zdolna do przemieszczania się z prędkościami dochodzącymi do 7500 km/h. Projekt prowadzony jest we ścisłej współpracy z inżynierami z Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA).

Szef Skunk Works zdradził również, że testy silnika prowadzono pomiędzy 2013 a początkiem 2017 roku we współpracy z firmą Aerojet Rocketdyne. Niestety, nie wiadomo, czy DARPA ma już gotową maszynę czy może chodzi tylko o naziemne testy samego silnika. Nie ma też informacji, na jakiej zasadzie działa napęd.

Przewidywany termin wejścia następcy Blackbirda do służby to okolice 2030 roku, jednak pierwsze obloty gotowej maszyny mają odbyć się ok. roku 2021-2022. Budowa demonstratora tej technologii jest wyceniana na blisko 1 miliard dolarów amerykańskich.

rwreockheed_sr-71_blackbird Pięknie prezentujący się kultowy SR-71 podczas lotu. Fot. Lockheed Martin.

W odróżnieniu od SR-71, będzie to maszyna bezzałogowa, co ma znacząco zwiększyć bezpieczeństwo lotów oraz ułatwić wykonywanie niebezpiecznych zadań. Superszybki dron ma być również niewidoczny dla radarów, poprzez zastosowanie kolejnej wersji technologii Stealth.

Ale to nie wszystkie tajne projekty Martina. Koncern pracuje również nad następcami U-2, F-117 i B-2. O swoich wizjach na przyszłość informował kilka dni temu na konferencji Aerotech w Teksasie (zobaczcie tutaj).

Źródło: AviationWeek / Fot. Lockheed Martin