Naukowcy z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) postanowili wybrać się na stadion Wisły w celach naukowych, aby sprawdzić, jak głośno się tam robi w trakcie meczu piłkarskiego. Specjaliści mają zamiar wykorzystać swoje badania do rozpoczęcia dyskusji na temat ograniczenia hałasu powstającego na imprezach masowych, który ma niepokojący wpływ na zdrowie.

To bardzo ważna sprawa, bo w trakcie meczu Wisły w dniu 22 października, średnio notowano aż 91,1 dB(A), a w szczycie było to nawet 108 dB(A), czyli tyle ile generuje pracująca piła łańcuchowa. Przebywanie przez dłuższy czas w tak ogromnym hałasie może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia słuchu.

Naukowcy badali głośność dopingu za pomocą specjalnych urządzeń, w czterech miejscach stadionu Wisły, na którym rozegrano mecz, i jednym punktem poza stadionem. Punkty znalazły się na poziomie murawy i na widowni.

Naukowcy AGH są zwolennikami debaty społecznej na ten temat. Przypomnijmy, że rząd Francji już w przyszłym roku chce wprowadzić ograniczenia dotyczące głośności koncertów w kraju. Artyści, z Jeanem-Michelem Jarrem na czele, ostro protestowali przed tym projektem, tłumacząc, że to nieodzowny element imprez masowych i coś, co nadaje klimat wielkim wydarzeniom.

Źródło: AGH/PolsatSport/PAP / Fot. PAP/Twitter