Niedawno szwedzcy naukowcy opublikowali wyniki swoich badań, w których donoszą, że dzieci produkują stanowczo za dużo CO2 i metanu oraz przyczyniają się do ocieplania się klimatu (zobaczcie tutaj). Kilka dni później naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles ostrzegli, że jeszcze groźniejsze dla zmian klimatycznych są psy i koty (zobaczcie tutaj).

Teraz naukowcy z Food Climate Research Network na Uniwersytecie Oksfordzkim twierdzą, że za globalne ocieplenie są odpowiedzialni wszyscy ludzie, którzy spożywają mięso, czyli miliardy mieszkańców naszej planety. Sugerują oni wyeliminowanie ze swojej diety mięsa, również pochodzącego z hodowli ekologicznych, gdyż wówczas uda się znacznie obniżyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery i uratować naszą planetę.

global-wadwdrmingwdwdw Naukowcy chcą, aby ludzie zrezygnowali ze spożywania mięsa. Fot. Pexels.

Zwierzęta hodowlane odpowiadają za aż 80 procent emisji gazów wytwarzanych przez żywe organizmy. Naukowcy z Food Climate Research Network apelują do krajów, które przodują w światowej hodowli zwierząt przeznaczonych na ubój, o ograniczenie swojej działalności.

Specjaliści wyliczają, że zmniejszenie liczby żywego inwentarza o 4-11 procent przełoży się na o 20-60 procent mniejszą roczną średnią emisję gazów cieplarnianych pochodzących z hodowli zwierząt. W ten sposób będzie można nieco spowolnić zmiany klimatyczne spowodowane postępującym globalnym ociepleniem.

Źródło: MindBodyGreen / Fot. Pexels