Bitcoin robi prawdziwą furorę na świecie. Podobno jego twórcą jest sam Elon Musk, który ukrywa się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto, chociaż on stanowczo temu zaprzecza (zobaczcie tutaj). W tej chwili jeden Bitcoin wart jest już 11 tysięcy dolarów!

Dlatego każdego dnia do kopania tej kryptowaluty włączają się setki ludzi z całego świata. Już w tej chwili wydobywanie zużywa tyle energii elektrycznej, ile pochłania łącznie 159 państw świata (zobaczcie tutaj).

Najwięksi ekonomiści zarzekają się, że Bitcoin to jedna wielka bańka spekulacyjna, która eksploduje tak szybko, jak się pojawiła. Tymczasem Amerykański Bank Centralny (FED) tak bardzo zafascynowany jest popularnością tej kryptowaluty, że postanowił stworzyć swoją.

screeweweeot-2017e Zachęta od kupna Bitcoinów w trakcie konferencji FED. Fot. Twitter.

Poinformował o tym William Dudley, prezes FED z Nowego Jorku, w trakcie konferencji o cyfrowych walutach na Uniwersytecie Rutgers. Podobno FED jest na razie na bardzo wstępnym etapie rozważań, ale "to jest coś, o czym zaczynamy myśleć" - powiedział Dudley.

Chociaż FED również nie ma dobrej opinii o Bitcoinie, to jednak chce stworzyć swoją, bo w założeniu będzie o wiele lepsza i nie będzie "działalnością spekulacyjną".

Powiedzmy sobie szczerze. FED-owi chodzi tylko o kasę i chęć większej kontroli nad rynkiem, który rozwija się w szaleńczym tempie. Kapitalizacja rynkowa Bitcoina szacowana jest teraz na ok. 182 miliardy dolarów, a to ogromne pieniądze.

Źródło: Reuters / Fot. Pexels