Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA) po ponad roku planowania, w końcu wybrała koncern, który urealni niesamowity projekt futurystycznego rakietoplanu w ramach projektu XS-1, czyli maszyny łączącej możliwości samolotu i rakiety.

Spośród kilku firm, takich jak Masten Space Systems-XCOR Aerospace czy Northrop Grumman i Virgin Galactic, DARPA wybrała Boeinga, który będzie realizował to przedsięwzięcie z firmą należącą do szefa Amazonu, czyli Blue Origin. Będzie to lekki, bezzałogowy statek zdolny do częstych lotów na orbitę okołoziemską z ładunkiem o masie do 1,8 tony.

Co najważniejsze, ma on startować dzięki własnym silnikom Aerojet Rocketdyne AR-22, wynosić ładunek w kosmos i później również sam lądować na ziemi. W tym celu ma on posiadać docelowo dwusegmentową strukturę pozwalającą na samodzielny lot w kosmos i odłączaną z ładunkiem z pewnego pułapu w atmosferze.

XS-1 ma również być zdolny do odbywania codziennych lotów na przestrzeni 10 dni. Boeing ma za zadanie jak najszybciej przygotować prototyp maszyny. Agencja chce, aby loty na orbitę kosztowały nie więcej niż 5 milionów dolarów. Rakietoplan ma wejść do służby już w roku 2020.

Będzie on swoistym następcą tajemniczego mini-wahadłowca X-37B, który od kilku lat wysyłany jest przez Pentagon w misje kosmiczne z pomocą rakiety Atlas V. DARPA potrzebuje teraz wynosić na orbitę większe ładunki i o wiele częściej, niż miało to miejsce do tej pory

Boeing i Blue Origin mają olbrzymie doświadczenie w budowie takich maszyn. Przypomnijmy, że firma należąca do Jeffa Bezosa jest bezpośrednim i największym konkurentem SpaceX, a na niektórych polach nawet go wyprzedza.

Rakietoplan budują również Brytyjczycy. Ich maszyna będzie jednak nieco bardziej zaawansowana, bo przeznaczona nie tylko do transportu ładunków, ale również astronautów (zobaczcie tutaj).

Źródło: TechCrunch / Fot. DARPA/XS-1