Stephena Hawkinga już z nami nie ma, ale jego dorobek naukowy pozostanie z nami na wieki. Genialny fizyk, astronom i popularyzator wiedzy o kosmosie, który odszedł w dniu święta liczby Pi i rocznicy urodzin Alberta Einsteina, zostawił nam prawdziwą niespodziankę. Może ona odmienić nie do poznania nasz świat i nasze o nim wyobrażenie.

Jest nią artykuł zatytułowany "A Smooth Exit from Eternal Inflation", w którym Hawking ukazuje sposób na zebranie dowodów na istnienie innych wszechświatów i wielu innych Wielkich Wybuchów. Poprawki do artykułu zostały przez niego wprowadzone na zaledwie 4 dni przed śmiercią.

Thomas Hertog, fizyk teoretyk, który współpracował z Hawkingiem przy tworzeniu artykułu, powiedział, że razem chcieli przekształcić ideę multiwersum w kompletną i sprawdzalną teorię naukową.

Obaj fizycy w pracy przedstawiają matematyczne obliczenia i sugestie. Mają one być pomoce przy budowie sondy kosmicznej, z pomocą której będzie można zebrać dowody na potwierdzenie tej teorii. Badania mają być głównie oparte na badaniu promieniowania tła Wszechświata.

dwff4d97708e930847236d Hawking i Hertog chcą potwierdzić terię multiwersum. Fot. Twitter.

"Te pomysły dają zapierającą dech w piersiach perspektywę znalezienia dowodów na istnienie innego wszechświata" - powiedział Carlos Frenk, profesor kosmologii na Uniwersytecie w Durham. Naukowcy związani z najnowszą publikacją Hawkinga mówią jednogłośnie, że opisane tam wzory mogły zapewnić mu Nagrodę Nobla.

Stephen Hawking, w ostatnim wywiadzie udzielonym w programie popularnonaukowym StarTalk, którego gospodarzem jest sam Neil deGrasse Tyson, powiedział, że przed Wielkim Wybuchem nie było niczego (zobaczcie tutaj).

Jeśli najnowszy artykuł fizyków ma naukowy sens i kiedyś dojdzie do budowy takiego urządzenia oraz uda się z jego pomocą potwierdzić, że obok naszego Wszechświata funkcjonują inne podobne struktury, to będzie to coś niesłychanego, co można porównać tylko z dokonaniem polskiego astronoma, Mikołaja Kopernika, który udowodnił, że Ziemia nie jest ani pępkiem Układu Słonecznego, ani tym bardziej Wszechświata.

Źródło: GeekWeek.pl/ArXiv / Fot. Twitter