Brytyjczycy chcą, aby głównym systemem transportu kosmicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) stał się przygotowany przez rodzimą firmę Reaction Engines (REL), futurystyczny, załogowy i towarowy rakietoplan Skylon. Będzie to odpowiedź krajów europejskich na niesamowity rozwój prywatnego sektora przemysłu kosmicznego w Stanach Zjednoczonych, a także wielkie plany Chin.

Mówimy tutaj o maszynie, która będzie rozwijała prędkość ponad 6 tysięcy km/h, a podczas powrotu z orbity nawet 30 tysięcy km/h. Reaction Engines Limited poinformował właśnie, że w projekt budowy innowacyjnych silników zainwestował Boeing i Rolls-Royce. Wartość dofinansowania wynosi ponad 120 milionów dolarów.

REL otworzył w ubiegłym roku ośrodek testowy dla silników Synergistic Air-Breathing Rocket Engine (SABRE), który znajduje się w Westcott Venture Park w Buckinghamshire. Obiekt ma być rozbudowywany do roku 2020. Wówczas pozwoli on przeprowadzać eksperymenty z funkcjonowaniem silników bezpośrednio na ziemi, bez potrzeby wykonywania drogich i niebezpiecznych testów w powietrzu.

skylonfrerhgjti532rerr Skylon w locie na ISS. Fot.Reaction Engines Ltd/ESA.

Brytyjczycy jednocześnie mają plany budowy w latach 20. portu kosmicznego na terytorium swojego kraju, z którego m.in mogłyby startować Skylony z misjami orbitalnymi (zobaczcie tutaj).

SABRE (Synergistic Air-Breathing Rocket Engine) to zupełnie nowy rodzaj silnika odrzutowego opracowywany przez Alana Bonda i Reaction Engines Limited. Bazuje on na wcześniejszym koncepcie silnika LACE, który potrafił zbierać i skraplać tlen z atmosfery. Jego ideą jest przygotowanie samolotu kosmicznego zdolnego do odbycia lotu w atmosferze i poza nią.

Paliwem używanym w silniku SABRE ma być ciekły wodór, natomiast utleniaczem powietrze atmosferyczne. Gdy samolot zacznie się wzbijać w powietrze, będzie silnik będzie pracował jak normalne jednostki, jednak po przekroczeniu jej granicy, jako paliwo ma być wykorzystywany ciekły tlen, który zostanie pobrany wcześniej podczas lotu.

W trakcie lotu w atmosferze SABRE będzie wykorzystywał turbokompresor połączony z lekką chłodnicą. Dzięki takiemu rozwiązaniu, przy wysokich prędkościach pobrane powietrze będzie schładzane (w ciągu niecałej sekundy z 1000 stopni do minus 150 stopni Celsjusza), co zwiększy ciśnienie w silniku i tym samym nada potężny ciąg, który umożliwi pojazdowi uzyskanie ogromnych prędkości i pozwoli go wynieść w kosmos.

Cały system ma zacząć pracować po osiągnięciu Mach 5 i wysokości 28.5 kilometra. Wówczas zamykany będzie wlot powietrza i włączany zamknięty cykl, w którym spalany będzie zgromadzony w zbiornikach ciekły tlen i wodór. Silnik ma być zbudowany z ultralekkich materiałów, co ma pozytywnie wpłynąć na jego niesamowite osiągi.

Przypomnijmy, że przedstawiciele firmy Reaction Engines podpisali kontrakt z ESA o wartości 1 miliona euro, który zakłada przygotowanie biznesplanu, w tym kosztorysu na zastosowanie systemu Skylon w misjach kosmicznych ESA na najbliższe 5 lat.

Udział w całym projekcie będzie miało wiele firm z sektora technologii kosmicznych. Jakiś czas temu firma Reaction Engines otrzymała dofinansowanie od rządu Wielkiej Brytanii w wysokości 300 milionów dolarów na eksperymenty z systemem napędowym SABRE.

Według ESA, Skylon bez problemów będzie mógł dostarczać astronautów i do 15 ton ładunku na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, krążącej ok. 400 kilometrów ponad naszymi głowami.

Brytyjska Agencja Kosmiczna (UKSA) i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) wspólnie poinformowały, że pierwsze loty testowe Skylona mają odbyć się już w 2020 roku, a jego wejście do służby ma nastąpić 2 lata później.

Źródło: GeekWeek.pl/Reaction Engines/BBC / Fot. ESA/UKSA