Po 7 miesiącach poszukiwań, w końcu entuzjastom tajnych kosmicznych projektów badawczych rządu Stanów Zjednoczonych, udało się dostrzec na orbicie mini-wahadłowiec X-37B należący do amerykańskiej DARPA.

Start pojazdu w misji OTV-5 miał miejsce 7 września 2017 roku. Został wyniesiony na orbitę z przylądka Canaveral na Florydzie na pokładzie rakiety Falcon 9R od SpaceX.

USAF poinformowały tylko, że X-37B pomyślnie dotarł na swoją orbitę, i słuch po nim zaginął. Teraz astronomom amatorom udało się go wypatrzeć na niebie. Jego orbita różni się od ostatnich misji. Maszyna znajduje się na wysokości 349 x 362 km i nachyleniu aż 54,5 stopnia. To dużo więcej, niż w przypadku ISS, więc X-37B można obserwować również terytorium naszego kraju (zobaczcie tutaj).

.

Do tej pory powstały tylko dwa egzemplarze mini-wahadłowca, które łącznie spędziły 2300 dni w kosmosie. Maszyny mają po 8,8 metra długości, 2,9 metra wysokości i 4,6 metra rozpiętość skrzydeł.

Na początku września 2017 roku jedna z maszyn z misji OTV-4 wróciła na Ziemię po aż 718 dniach przebywania na orbicie. Każda kolejna misja od czasu powstania projektu trwa coraz dłużej. Oczekuje się jednak, że aktualna może potrwać jeszcze miesiąc lub dwa, i być krótsza od ostatniej.

Niestety, nie wiadomo, jakie eksperymenty znalazły się na pokładzie X-37B, ale sądzi się, że testowane są tam technologie na potrzeby obrony USA, w tym materiały poszyć samolotów czy innowacyjne napędy.

Źródło: GeekWeek.pl/Heavens-Above / Fot. Twitter/USAF