Wszystkich zainteresowanych przesiadką z samochodów o napędzie spalinowym na elektryczny odstrasza szybki spadek pojemności akumulatorów. Jednak najnowsze analizy fanów Tesli pokazują, że to jedna wielka bajka.

Na jednym z holendersko-belgijskich Forum Tesli zamieszczono oficjalne dane zebrane od 350 szczęśliwych posiadaczy pojazdów od Elona Muska (zobaczcie tutaj). Okazuje się, że po przejechaniu aż 250 tysięcy kilometrów, pojemność akumulatorów obniżyła się o zaledwie 10 procent. To niezwykle mało.

Większość kierowców pokonuje swoimi samochodami ok. 20 tysięcy kilometrów rocznie. Pokonanie 250 tysięcy kilometrów zajmuje im więc ponad 10 lat. Dopiero wówczas zasięg Tesli może spaść po 10 procent, czyli przy najbardziej pojemnej wersji będzie to zaledwie ok. 50 kilometrów.

screwwrwrrwr-20rwrwr-1e Spadek pojemności akumulatorów w Teslach. Fot. TeslaMotorsClub.

Już dawno temu Musk zapewniał, że Tesla montuje w swoim samochodach najbardziej zaawansowane akumulatory na świecie. Inżynierowie przeprowadzali symulacje, które wykazały, że nawet po przejechaniu 800 tysięcy kilometrów odnotowano zaledwie 20-procentowy spadek pojemności.

Jest wielce prawdopodobne, że podobne wyniki uzyskują również innych producenci pojazdów elektrycznych. Oczywiście na mniejszy spadek pojemności akumulatorów ma nasza eksploatacja pojazdu. Im szybciej będziemy nim jeździli i w cięższych warunkach go użytkowali oraz częściej będziemy go ładowali, tym krócej będzie nam służył.

Dla Tesli jakość akumulatorów ma niebagatelne znacznie, a to z punktu widzenia nadchodzącej dużymi krokami produkcji w pełnie elektrycznej ciężarówki o nazwie Semi. Takie pojazdy będą pokonywały setki tysięcy kilometrów rocznie. Gdyby akumulatory były w nich najsłabszym ogniwem, to Tesla szybko poszłaby z torbami.

Źródło: GeekWeek.pl/Electrek / Fot. TeslaMotorsClub/Electrek