W ubiegły czwartek Sejm przegłosował dalsze prace nad ustawą wprowadzającą opłatę emisyjną od benzyny i oleju napędowego w wysokości 8 groszy netto na litrze. Jednak jest w tym duży pozytyw, ponieważ środki zgromadzone z tego podatku oraz trzech innych mają trafić bezpośrednio do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i zostaną przeznaczone na walkę ze smogiem oraz na dopłaty do zakupu pojazdów elektrycznych.

Dopłaty rządowe mają być całkiem spore, bo mówi się tutaj nawet o 25 tysiącach złotych. Byłaby to jedna z najlepszych ofert dla wszystkich zainteresowanych zakupem pojazdów o napędzie elektrycznym czy wodorowym.

"W ramach tego funduszu planujemy dofinansowanie zakupu kilkudziesięciu tysięcy samochodów elektrycznych wraz z budową ok. 20 tysięcy punktów ładowania w całym kraju. W 2019 roku dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego mogą już wynieść ok. 25 tysięcy złotych na pojazd. W kolejnych latach wysokość wparcia będzie zależna od potrzeb klientów i kształtowania się rynku" – poinformował Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

pobrasfsfsfnedwdwdd5er Będą spore rządowe dopłaty do elektryków. Fot. Toyota.

Jeśli rząd rzeczywiście zrealizuje przedstawione plany, to ten fakt może pobudzić rynek sprzedaży eko-pojazdów w Polsce. W końcu rząd zamierza stworzyć podstawy dla nowego rynku pojazdów w pełni elektrycznych w Polsce i chce, aby stał się on częścią globalnego przemysłu takich pojazdów.

Dzięki projektowi wsparcia Polaków zainteresowanych ekotechnologiami w motoryzacji, rząd chce, aby do roku 2025 po polskich drogach jeździło ponad milion pojazdów w pełni elektrycznych. Warto tutaj dodać, że w ubiegłym miesiącu spółki skarbu państwa: TVP i Poczta Polska, poinformowały, że jeszcze w tym roku zainwestują we flotę pojazdów elektrycznych i będą ją rozwijały przez kolejne lata (zobaczcie tutaj).

Do roku 2020 rząd ma również zbudować ok. 6 tysięcy punktów ładowania pojazdów. Podobne plany ma firma GreenWay, która od kilku lat prężnie działa na europejskim rynku elektromobilności. Za dwa lata na polskich drogach i w miastach ma postawić dodatkowe 200 stacji ładowania, w tym 10 ultraszybkich (350 kW) i 135 szybkich. Te najmocniejsze ładowarki będą oferowały możliwość ładowania sześciu pojazdów jednocześnie.

Źródło: GeekWeek.pl/PAP/Sejm RP / Fot. PxHere/Twitter/Toyota