Błyskawice to zjawisko, którego badanie stanowi jedną z największych trudności dla naukowców i meteorologów. Po pierwsze jest ono niebezpieczne, a także ze względu na czas trwania i występowanie dość trudne do "uchwycenia". Jest jednak dość prosty sposób by wywołać piorun.

Pozwalają na to niewielkie rakiety meteorologiczne, do których przymocowany jest drut miedziany. Pocisk wystrzeliwuje się w kierunku chmury, a drut, który ciągnie się za pociskiem tworzy zjonizowany kanał, który stanowi przewodnik elektryczny dla pioruna. W trakcie uderzenia błyskawicy miedź spala się co skutkuje pojawieniem się charakterystycznego zielonego koloru.

Metoda ta jest stosunkowo tania i skuteczna, jednak naukowcy już opracowali inną technikę sprowadzania na Ziemię piorunów przy pomocy terawatowego lasera femtosekundowego. Laser ten podobnie jak drut przy rakiecie tworzy kanał zjonizowany, którym ku ziemi porusza się błyskawica.

Technika ta może być stosowana w pobliżu lotnisk, elektrowni i innych obiektów, dla których wyładowania elektryczne mogą stanowić duże zagrożenie. Naukowcy pracujący nad rozwojem tej metody starają się także stworzyć technologię pozwalająca na magazynowanie energii pochodzącej z piorunów.