Izraelski wynalazca Alan Izhar-Bodner wynalazł ostatnio urządzenie, które ma umożliwiać nurkom oddychanie pod wodą bez konieczności zabierania ze sobą ciężkiej butli. Opracowany przez niego wynalazek pobiera rozpuszczone w wodzie powietrze - czyli działa tak samo jak skrzela ryby.

Wykorzystuje on prawo Henry'ego, które mówi, że ilość gazów jaką można rozpuścić w płynie jest proporcjonalna do jego ciśnienia. Jeśli zwiększymy ciśnienie, można rozpuścić więcej gazów; jeśli zmniejszymy - gaz, który w wodzie się znajduje jest uwalniany. Dokładnie to się dzieje gdy otwieramy puszkę z napojem gazowanym.

Opracowany przez Bodnera system wykorzystuje wirówkę do zmniejszenia ciśnienia w niewielkiej ilości pobranej wody, przez co uwalnia się z niej tlen. Woda pozbawiona gazu wypuszczana jest z powrotem do morza/jeziora/basenu.

Liczy się, że w morzu na głębokości około 200 metrów nadal można znaleźć około 1.5% rozpuszczonego powietrza. Obliczenia dotyczącego nowego urządzenia pokazują, że bateria li-ion o wadze 1 kilograma ma wystarczyć nurkowi aż na godzinę nurkowania. Jest to ogromny skok względem wielkich i ciężkich butli z tlenem.

Już teraz wynalazkiem Bodnera interesują się największe firmy produkujące wyposażenie dla nurków, a także izraelska marynarka wojenna.

Według twórcy, komercyjny produkt bazujący na wynalazku powinien pojawić się w sklepach po nieco ponad 2 latach.

Źródło: isracast