Na ulicach naszych miast często panuje podstawowe prawo dżungli - większy ma zawsze rację. Widać to na przykładzie kierowców ciężarówek, którzy często zachowują się nie fair wobec kierowców osobówek, a ci ostatni z kolei próbują odegrać się na jeszcze mniejszych - czyli rowerzystach. Nie wszyscy fani dwóch kółek są jednak spokojnymi pacyfistami, czego przykład poniżej.
Cóż, tym razem zdecydowanie kierowcy się należało. Czasem jednak agresywny styl jazdy na rowerze może się skończyć niemal tragicznie.

Komentarze
Nie popieram takiego zachowania rowerzysty, ale kierowca następnym razem dwa razy pomyśli zanim zachowa się podobnie. Osobiście dopiero kiedy wsiadłem na rower przekonałem się ile jest nienawiści wśród ludzi wobec rowerzystów. Zajeżdżanie, tarasowanie drogi są nagminne, każdemu mogą wreszcie nerwy puścić.
Połowa komentujących to dzieciaki. Zajechanie to nie jest powód, żeby komuś lusterko niszczyć... Jak ktoś na ulicy na Ciebie wpadnie to go bijesz.. ? Jak brak argumentów to ręce idą w ruch... W głowie pusto to tylko tak można wyrazić swoją złość. Miliony lat ewolucji na marne.... Swoją drogą rozumiałbym złość gdyby to nie było zwykłe chamstwo, a sytuacja zagrażająca życiu... Wtedy to emocje często kierują człowiekiem, a tak.. PUSTAK
Prawidłowo :-) zajechał mu drogę i stracił lusterko, niech się cieszy ze tylko tyle! No i co mu lusterko skoro i tak z niego nie korzysta :-)
Zabic takiego sku*wiela
sciezki rowerowe sa przeznaczone do jazdy na rowerze a nie jezdnia...