Od czasu dojścia do głosu Tima Schafer oraz Briana Fargo, serwis kickstarter.com cieszył się tak dużym powodzeniem, że tylko kwestią czasu wydawało się być to, iż ktoś spróbuje skopiować zasady istnienia tegoż portalu. Tak właśnie powstał Gambitious!

Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że Gambitious to nic innego jak zwykła kopia Kickstartera. Różnice jednak tkwią w szczegółach, które rodzą jednocześnie nadzieje, że projekt firmy Korstiaana Zandvlieta zrobi dla branży gier jeszcze więcej dobrego, aniżeli wspomniany Kickstarter.

Po pierwsze Gambitious ma być poświęcony tylko i wyłącznie grom komputerowym. Na Kickstarterze można było bowiem zgłosić prośbę o dofinansowanie projektu z różnych dziedzin, jak choćby prezentowana przez nas niedawno plansza z Mario Brothers. tyle że utworzona z klocków LEGO.

Drugą dość istotną sprawą będzie fakt, że na Gambitious będą mogli rejestrować się także Europejczycy, którzy w przypadku Kickstartera musieli się niestety obejść smakiem.

Trzecia różnica jest jednak najciekawsza ze wszystkich. Korzystając z nowego serwisu nie będziemy bowiem po prostu wspierać produkcję tytułu jak poprzednio, a raczej wykupywać jego udziały, z których potem możemy czerpać dodatkowe zyski!

" - Główna różnica pomiędzy Gambitious, a popularnym obecnie Kickstarterem polega na tym, że ten pierwszy nie opiera się na dotacjach. Zamiast tego developer decyduje, jaki procent wymaganych do realizacji projektu ludzie mogą wpłacić. Ktoś, kto zainwestuje w niego, staje się udziałowcem i może liczyć na odpowiednie tantiemy."

Tak. Branża gier chyba jeszcze nigdy nie miała się lepiej.

PS. Oficjalny start serwisu przewidziano na tegorocznych targach E3.

Więcej tego typu wiadomości znajdziecie na gry.gery.pl!