MAR1

    Za to stracisz życie w Korei Północnej

    Za to stracisz życie w Korei Północnej

    Źródło: pixabay.com Daniel Górecki Komentarze (30)

    Niepokojące wieści o zamordowaniu Kim Dzong Nama, czyli najstarszego syna Kim Dzong Ila, a zarazem brata Kim Dzong Una, przypomniały nam jak niebezpieczne potrafi bycie w życie w totalitarnej Korei Północnej (chociaż tego otruto poza krajem). Zabójstwa członków panującej w Korei Północnej rodziny nie są niczym nowym, ale skoro są oni w stanie posunąć się tak daleko, by unicestwić własną krew, to co z obywatelami tego kraju? Postanowiliśmy więc przyjrzeć się, za jakie błahostki można stracić życie w tym państwie:

    Zobacz najnowsze galerie

    Podziel się z innymi


    Ostatnie newsy

    Tagi

    Komentarze

     

    daria,

    tadeusz-1d : Izraelczycy są dobrzy bo trzymają Palestyńczyków pod butem. Mnie się to podoba-miejsce muslimów jest za murami. Dla ich dobra. I reszty świata. Co do reszty zgadzam się-trzeba mieć swój rozum, cyzytać, słuchać i wyciagać SWOJE wnioski a nie to, co mówią w TVNie czy reżimowej tvp. W przypadku Korei Północej i tego artykułu to również uważam, że są tu informacje podkoloryzowane ale na wycieczkę do tego kraju bym się nie wybrała choć miałam zamiar. Zniechęciły mnie jednak informacje u operatora o tym, jak trzeba się tam zachowywać i co wolno. A wolno niewiele. Nie da się ukryć, że jest to kraj chory i współczuję wszystkim mieszkancom

    bt,

    Bardziej szkodliwe jest pranie mózgu przez TVN niż pzrez reżim Kima

    dongwidon,

    więcej w tym artykule plotek niż faktów...część z tych plotek wymyślają służby Korei Płd. Hyon Song-wol w 2013 r. stracona na oczach rodziców za sekstaśmę to bzdura, bo w 2014 r. widziana była w miejscu publicznym...inne rzeczy też nie potwierdzone...nie zmienia to oczywiście faktu, że mamy do czynienia z obrzydliwym reżimem...

    foster,

    tadeusz-1d, 07.03.2017 08:10:03 To jest właśnie polityka; fałsz, obłuda, zakłamanie. Jak to ten Zachód się martwi ludźmi i ich losem w Korei Północnej, Chinach i Rosji. Jacy to tam dysydentów nie ma, a jak to u nas jest sprawiedliwie i bezpiecznie. Chcemy, by tam też było tak, wiec na początek ich... zabijemy kilka milionów. Oczywiście odwrotnie też tak jest, a granica miedzy prawdą a fałszem jest delikatna.

    getr,

    "Niepokojące wieści o zamordowaniu Kim Dzong Nama, czyli najstarszego syna Kim Dzong Ila, a zarazem brata Kim Dzong Una, przypomniały nam jak niebezpieczne potrafi bycie w życie w totalitarnej Korei Północnej (chociaż tego otruto poza krajem)." A gdzie jest bezpiecznie odebrać władzę siłą? Zawsze zastanawiała mnie fałszywa troska o innych, a zwłaszcza o Koreańczyków z północy, Rosjan czy Chińczyków. Z tej "amerykańskiej miłości" Niby kochają, ale zabijają. Z takiej miłości często wynika Wietnam z dioksynami, napalmem, nalotami dywanowymi.

    pixad