MAJ1

    Te produkty musiały trafić do… muzeum porażki

    Te produkty musiały trafić do … muzeum porażki

    Źródło: amusingplanet.com/2017/04/the-museum-of-failures.html Karolina Majchrzak Komentarze (12)

    Na każdy produkt odnoszący sukces przypada cały szereg urządzeń, które nie zyskały uznania i popularności, czyli mówiąc wprost … porażek. To właśnie dla nich psycholog Samuel West stworzył specjalne muzeum, bo jego zdaniem nie powinniśmy ich ignorować i udawać, że nigdy nie istniały. Jego „dziecko” otworzy dla nas swoje drzwi w czerwcu, znajdować się będzie w Szwecji i na starcie znajdzie się tam ponad 60 eksponatów, które pokazać mają odwiedzającym ryzyko, jakie niesie ze sobą inwestowanie w innowacje. Jesteście ciekawi, jakie produkty tam trafiły? Zapraszamy do oglądania części z nich: Na zdjęciu: Nokia N-Gage - połączenie telefonu i przenośnej konsoli do gier

    Zobacz najnowsze galerie

    Podziel się z innymi


    Ostatnie newsy

    Laserem w szkodniki

    Tagi

    Komentarze

     

    Senin,

    Nie rozumiem zupełnie doboru eksponatów. Niby dlaczego są to porażki? Już ta nokia na foto - miała swój czas i miejsce. A te długopisy? O co chodzi że to porażka? Porażka bo coś nie jest nadal produkowane? To może nokia 3310 też porażka? Coś czuje że to będzie najbardziej dochodowe muzeum świata. Eksponatem może być cokolwiek bo sobie teorie dorobią na miarę potrzeb a bilet pewnie będzie niedarmowy... Tak na prawdę porażki dałoby się wyszukać ale trudno je zdobyć. Tu mi to wygląda jakby gość strych posprzątał i muzeum otwierał...

    ommp,

    N-gage tandeta, która uratowała mi "skórę".

    asss,

    Artykuł całkiem fajny, ale byłby ciekawszy, gdyby wrzucić choć krótki opis czemu te produkty się nie przyjęły.

    Ax,

    Artykuł całkiem fajny, ale byłby ciekawszy, gdyby wrzucić choć krótki opis czemu te produkty się nie przyjęły.

    Ax,

    @sztaheter: to co napisałeś kupy się nie trzyma. VHS wygrał, bo był tańszy i pozwalał na nagranie całego filmu, twórcy Betamax nie pomyśleli i wydali go z kasetami zbyt krótkimi by dało się nagrać na nich film pełnometrażowy... a więc VHS wygrał właśnie przez to że łatwiej było na nim "piracić". A magnetowicy wymarły, bo zostały zastąpione przez DVD (znacznie lepsza jakość obrazu) i Divixy (znacznie łatwiejsze piracenie)... najwyraźniej nie żyłeś w tamtych czasach, albo chodziłeś jeszcze do przedszkola i teraz legendy rozsiewasz :D

    pixad