SIE30

    Kiedy ludzie bardzo nudzą się w pracy…

    Kiedy ludzie bardzo nudzą się w pracy …

    Źródło: boredpanda.com/people-bored-at-work Karolina Majchrzak Komentarze (6)

    Wszyscy znamy takie sytuacje – siedzimy w pracy, staramy się robić to, co do nas należy, ale nasza głowa jest w zupełnie innym miejscu. Za żadne skarby nie jesteśmy w stanie się skupić, a nasza kreatywność sięga zenitu, byle tylko zająć się czymś innym niż nasze obowiązki. Co się wtedy dzieje? Sytuacje, które możecie oglądać w naszej dzisiejszej galerii:

    Zobacz najnowsze galerie

    Podziel się z innymi


    Ostatnie newsy

    Tagi

    Komentarze

     

    Zyx,

    @korektor: tak, masz rację. Ten samochodzik to z Flinstonów. Uh, kiedy to było?!

    L.,

    No truskawka... to juz trzeba miec problemy w zyciu...

    korektor,

    @Zyx, ten kamienny samochodzik to przecież nie ze Simpsonów, a z Flinstonów.... A co do ułożenia pudełek z zapałek... hmn.. a czy aby na pewno jesteś pewny, że ta osoba nie pomogła sobie klejem (przynajmniej na pierwszych piętrach), bo że trzeba wyważyć całą konstrukcję, aby stała pionowo, to inna sprawa. @KK to nie są skorpiony z wikliny, to przecież drut miedziany. Widać to po kolorze i stałej średnicy, no i te podgięte szczypce.....

    Zyx,

    Nierównomierne obciążenie pracą jest zmorą wielu stanowisk, zwłaszcza w biurze. Gdy nie można oficjalnie poczytać książki czy kolorowej gazety, to mając pod ręką komputer na mądrze ustawionym biurku można pobawić się excelem (fot.22) i pokolorować pola, układając z nich mozaikę w obrazek z bokserem. W sklepie zostaje fikuśna piramida z 39 pudełek papierosów stojąca na jednym z nich, ustawionym pionowo. Jakiej to trzeba zręczności?! A jaka to może być wśród kupujących reklama! Mózg nie znosi przymusowej bezczynności i najczęściej zasypia z tego powodu, a razem z nim pracownik... Nie ma gorszego obciachu u szefa! Więc trzeba się jakoś ratować ;)) I fizycznie "zabić" nadmiar czasu, który przy przymusowej bezczynności "ciągnie się jak flaki z olejem"! Będąc swoim szefem, bawię się też czasami tymi czarnymi spinaczami-klamerkami, w celu konceptualnego pobudzenia mózgu. Jedne pomysły i umiejętności mnie zadziwiają (origami), inne rozśmieszają (automobil w stylu "Simpsonów").

    KK,

    Truskawka mnie rozwaliła. Karaluch też. Co do origami czy np. wiklinowych skorpionów - śliczne, ale czy na pewno były składane w pracy? (bo w te ozdoby ze spinaczy mogę uwierzyć) No to ja też chciałabym móc tak się ponudzić w biurze...

    pixad