Technologia
DARPA przeanalizuje wszystkie zdjęcia świata

Globalna sieć to niepojęta skarbnica wiedzy o całej naszej cywilizacji. W każdej sekundzie trafia do jej odmętów tysiące zdjęć, które mogą być niezwykle cennym źródłem informacji dla wojska.

Najlepszym przykładem tego, jak jedna fotka może diametralnie odmienić potyczki na polu walki, może być selfie wykonane przez jednego z terrorystów z Państwa Islamskiego na tle swojej bazy.

Terrorysta umieścił selfie w Internecie, wypatrzyli je żołnierze USA i o tym fakcie natychmiast poinformowali siły powietrzne, które z pomocą trzech bomb zrównały bazę z powierzchnią ziemi.

Właśnie taki system zbierania i wymiany informacji podoba się inżynierom z Amerykańskiej Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA).

W ramach projektu Visual Media Reasoning trwają prace nad oprogramowaniem, które specjalizuje się w przeczesywaniu sieci, analizie tysięcy zdjęć oraz dostarczaniu cennych informacji agencjom wojskowym.

Jeśli szukamy jakichś konkretnych elementów (rodzaj broni, marka samochodu, mundur, specyficzny obiekt itd.) algorytm bierze pod uwagę powtarzające się wzory, a następnie w czytelny sposób wyświetla pomyślnie zidentyfikowane obrazy, wraz z elementami, które są nam w danej chwili potrzebne.

W praktyce będzie to odbywało się tak, że system wykryje na fotce np. członka Państwa Islamskiego, porówna ze swoją bazą, naniesie na mapę lokalizację jego wykonania, a wojskowi zdecydują, czy wysłać tam bombowce lub myśliwce.

W ten sposób żołnierze będą mogli niesłychanie szybko i odpowiednio reagować na zmieniającą się sytuację na polu walki. Oczywiście taki system może przydać się i nam, zwykłym użytkownikom sieci, tak jak chociażby wyszukiwanie obrazem/zdjęciem, które od dawna oferuje Google.

Źródło: GeekWeek.pl/DARPA / Fot. DARPA