Tak śmiga autonomiczny DeLorean

Mamy już za sobą wielki dzień przybycia Marty'ego, Doktora i Jennifer z filmu "Back to the Future" do przyszłości, a w zasadzie naszej rzeczywistości. I chociaż odbiega ona nieco od wyobrażeń z filmu, to ostatnimi czasy wszyscy fani tej kultowej trylogii postarali się, aby ten dzień był naprawdę wyjątkowy, bardziej niż zwykle...

Mamy już za sobą wielki dzień przybycia Marty'ego, Doktora i Jennifer z filmu "Back to the Future" do przyszłości, a w zasadzie naszej rzeczywistości. I chociaż odbiega ona nieco od wyobrażeń z filmu, to ostatnimi czasy wszyscy fani tej kultowej trylogii postarali się, aby ten dzień był naprawdę wyjątkowy, bardziej niż zwykle.

Otóż na imprezie powitalnej, która odbyła się w Hollywood, w słynnym Universal City, gdzie mieści się filmowe Hill Valley, zaprezentowano perfekcyjną kopię cudownego DeLoreana DMC-12. W tym samym czasie inżynierowie z Uniwersytetu Stanforda testowali ten pojazd w wersji autonomicznej.

Co prawda samochód nie potrafił podróżować w czasie, ale za to, jak na filmie, mógł sam nadzorować swoją jazdę lub być sterowany zdalnie. Zadaniem projektu MARTY (Multiple Actuator Research Test bed for Yaw control), bo tak go nazwano, jest badanie ekstremalnych manewrów, jakie autonomiczne samochody mogą wykonywać na drodze.

DeLorean został wyposażony w cztery silniki elektryczne, które znalazły się przy wszystkich kołach, a także klatkę bezpieczeństwa i masę elektroniki. Co ciekawe, na pokładzie MARTY'ego nie znalazły się kamery czy radary, tylko GPS i czujniki inercyjne.

Stało się tak dlatego, że naukowcy skupili się w tych badaniach nie na interakcji pojazdu na drodze z innymi uczestnikami ruchu, tylko nad manewrami, jakie wykonują kierowcy.

Zobaczcie, jak zmodyfikowany, autonomiczny DeLorean pięknie driftuje po torze testowym w Kalifornii.