Nowe badania promienia "szybszego od światła"

Światło w próżni porusza się z prędkością c = 299 792 458 m/s, bo takie jest ograniczenie samej przestrzeni - szybciej się po prostu nie da. Ale czy na pewno? Trzy dekady temu wykryto rozciągający się na 6 tysięcy lat świetlnych dżet energii wystrzelający z galaktyki M87 z prędkością, jak się zdaje, pięciokrotnie wyższą od c, a teraz mają zostać opublikowane nowe informacje na jego temat.

Światło w próżni porusza się z prędkością c = 299 792 458 m/s, bo takie jest ograniczenie samej przestrzeni - szybciej się po prostu nie da. Ale czy na pewno? Trzy dekady temu wykryto rozciągający się na 6 tysięcy lat świetlnych dżet energii wystrzelający z galaktyki M87 z prędkością, jak się zdaje, pięciokrotnie wyższą od c, a teraz mają zostać opublikowane nowe informacje na jego temat.

Dżet w Messier 87 (zwanej też Panną A) wykryty został dużo wcześniej, bo już kilkadziesiąt lat wcześniej, ale jego prędkość zmierzono dopiero z pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a w roku 1999. Dżet ten jest strumieniem nagrzanej plazmy, która została skupiona z dysku akrecyjnego przez pole magnetyczne wokół czarnej dziury znajdującej się w centrum galaktyki, a następnie wyrzucona w kosmos z prędkością relatywistyczną.

Pomiary z przełomu tysiąclecia, bazujące na zdjęciach dżetu wykonywanych w przedziale 4 lat, wskazywały paradoksalny wynik - zdaje się on bowiem poruszać z prędkością od 4 do 6 razy szybszą od światła, co albo jest błędem w pomiarach, albo też mówimy o łamaniu podstawowych praw fizyki.

Na szczęście (dla tych praw) mamy do czynienia z optyczną iluzją, która bierze się stąd, że dżet podróżuje z prędkością zbliżoną do prędkości światła i jest nachylony pod bardzo niewielkim kątem względem nas - obserwatora. W trakcie całej swojej podróży plazma emituje światło, które porusza się nieznacznie szybciej od niej, a zatem kiedy światło dociera do obserwatora, jego ruch zdaje się szybszy od prędkości światła, choć nie łamie limitów stawianych przez teorię względności Einsteina.

Ale to nie koniec ciekawostek, bo naukowcy z Uniwersytetu Maryland, którzy stale obserwują ten dżet na dniach opublikować mają oni najnowsze wyniki obserwacji najdłuższych i magazynowi New Scientist zdradzili oni ostatnio, że spodziewać możemy się kilku niespodzianek. Czekamy zatem.

Zdj.: PD