Kobieta, która zbudowała sobie trzustkę

Dana Lewis cierpi z powodu cukrzycy, jak miliony ludzi na świecie. Odmiennie jednak od tych milionów postanowiła ona coś ze swoją chorobą zrobić i wspólnie z mężem Scottem Leibrandem zbudowała w domowym zaciszu sztuczną trzustkę, a dodatkowo szczegółowe instrukcje budowy tego wynalazku rozdaje za darmo w sieci.

Dana Lewis cierpi z powodu cukrzycy (typu 1), jak miliony ludzi na świecie. Odmiennie jednak od tych milionów postanowiła ona coś ze swoją chorobą zrobić i wspólnie z mężem Scottem Leibrandem zbudowała w domowym zaciszu sztuczną trzustkę, a dodatkowo szczegółowe instrukcje budowy tego wynalazku rozdaje za darmo w sieci.

Osoby cierpiące z powodu cukrzycy muszą radzić sobie z nagłym spadkiem lub wzrostem zawartości cukru we krwi, a w chwili obecnej jest to dość uciążliwe - konieczne jest ciągłe mierzenie poziomu cukru oraz podawanie insuliny, a często obie te czynności robione są ręcznie, co utrudnia codzienne życie. Oczywiście są dostępne pompy insulinowe i mierniki poziomu glukozy, ale dla pani Lewis to było zbyt mało, dlatego kobieta postanowiła stworzyć coś lepszego.

Pewnego dnia, cztery lata temu dostrzegła ona na Twitterze, że ktoś jest w stanie wyciągnąć dane ze swojego miernika poziomu glukozy, poprosiła więc ona tę osobę o niezbędne know-how. Wykorzystała ona to, by urządzenie wysyłało powiadomienia o niskim poziomie cukru na jej telefon, ale to był dopiero początek.

Zbierając coraz więcej danych kobieta dostrzegła, że można przewidywać spadek poziomu cukru i wysyłać powiadomienia z wyprzedzeniem. Kolejnym naturalnym krokiem było stworzenie kontrolera, który wykorzysta te dane do regulacji pompy - w ten sposób powstało urządzenie naśladujące trzustkę, automatycznie podające insulinę wtedy, gdy jest ona potrzebna.

Obecnie urządzenie jest miniaturowe - wielkości pudełka zapałek, dzięki czemeu można je mieć zawsze przy sobie. A najlepsze jest to, że choć powstają już komercyjne wersje gadżetu to pełne plany urządzenia są udostępniane za darmo na stronie openaps, dzięki czemu każdy bardziej wprawiony w elektronice może zbudować je dla siebie.

Źrodło: Boing Boing, Zdj.: openaps