Rosja też buduje rakietę wielokrotnego użytku?

Elon Musk pokazuje właśnie kosmicznym agencjom i gigantom z branży astronautycznej, że można drastycznie obniżyć koszty kosmicznych lotów poprzez wykorzystanie rakiet wielokrotnego użytku. A okazuje się, że potencjał w takich pojazdach dostrzega także Rosja, która również planuje własną rakietę tego typu.

Elon Musk pokazuje właśnie kosmicznym agencjom i gigantom z branży astronautycznej, że można drastycznie obniżyć koszty kosmicznych lotów poprzez wykorzystanie rakiet wielokrotnego użytku. A okazuje się, że potencjał w takich pojazdach dostrzega także Rosja, która również planuje własną rakietę tego typu.

Według prokremlowskich mediów prace nad taką rakietą prowadzone mają być już od dawna, ruszyły w latach 90. i były kontynuacją porzuconego projektu Buran, czyli rosyjskiego odpowiednika wahadłowca kosmicznego. Potem również je porzucono, wobec braku środków.

Obecnie, wobec sukcesów Muska, projekt o kryptonimie Korona miał zostać wznowiony przez Biuro Projektowania Rakiet Makejewa, które ma na celu skonstruowanie jednostopniowej rakiety o żywotności co najmniej 100 lotów.

Rakieta ta, według doniesień płynących z Rosji, ma być wykonana z włókna węglowego i pokryta ceramicznymi płytami termicznymi, podobnymi do tych stosowanych właśnie przez wahadłowce kosmiczne, a dzięki użyciu lekkich materiałów ma ona wykorzystywać ekologiczne paliwa takie jak mieszanka nafty z ciekłym tlenem (silniki na to paliwo wykorzystuje m. in. rosyjska rakieta Angara-A5). Ma być ona zdolna do wyniesienia na niską orbitę okołoziemską 12 ton ładunku, lub 7 ton w dalsze obszary przestrzeni kosmicznej.

Jeśli doniesienia te się potwierdzą to możemy się tylko cieszyć - konkurencja z pewnością będzie pozytywnym bodźcem dla branży.

Źródło: Sputnik, Zdj.: CC0