Kopanie kryptowalut utrudnia poszukiwanie obcych cywilizacji

Kopanie kryptowalut pożera niebotyczne ilości energii, które porównywane są z zapotrzebowaniem na nią aż 159 krajów świata. Ale to nie koniec problemów. Okazuje się, że kryptogórnicy masowo wykupują karty graficzne, co ma niebagatelny wpływ na projekty...

Kopanie kryptowalut pożera niebotyczne ilości energii, które porównywane są z zapotrzebowaniem na nią aż 159 krajów świata. Ale to nie koniec problemów. Okazuje się, że kryptogórnicy masowo wykupują karty graficzne, co ma niebagatelny wpływ na projekty związane z poszukiwaniem śladów pozaziemskiego życia.

Sprawa jest poważna, zwłaszcza dla rozwoju inicjatywy SETI, czyli rozbudowanego, wieloletniego projektu naukowego, którego celem jest znalezienie kontaktu z pozaziemskimi cywilizacjami poprzez poszukiwanie sygnałów radiowych i świetlnych sztucznie wytworzonych, pochodzących z przestrzeni kosmicznej, a niebędących dziełem człowieka.

Astronomowie z SETI chcą rozbudować swoje programy analizowania danych/sygnałów pochodzących z głębi kosmosu, a zebranych z pomocą Radioteleskopu Green Bank Observatory w Wirginii Zachodniej oraz Parkes Observatory w Australii, jednak nie mogą, ponieważ borykają się z ogromnymi problemami w zakupie dużych ilości wydajnych kart graficznych.

Kopanie kryptowalut utrudnia pracę SETI. Fot. Twitter.

Samo Centrum Badawcze SETI w Berkeley wykorzystuje 100 kart graficznych i stale musi być rozbudowywane. Niestety, póki co nie zapowiada się, aby sytuacja zmieniła się na lepsze. Cała nadzieja w opracowywanych przez m.in. Samsunga nowych układach graficznych, które są dedykowane właśnie kopaniu kryptowalut (zobaczcie tutaj).

Jeśli zaleją one rynek i okażą się popularne wśród kryptogórników, to jest nadzieja na spadek cen zwykłych kart graficznych i ich większą dostępność w sklepach.

Źródło: GeekWeek.pl/BBC / PxHere/Twitter

Najnowsze artykuły