Chińskie firmy prezentują swój robo-zwierzyniec do zadań specjalnych

Chińscy inżynierowie nie chcą pozostać w tyle za amerykańskimi, koreańskimi i japońskimi w kwestiach rozwoju robo-zwierząt do zadań specjalnych. W ubiegłym roku firma Unitree Robotics zaprezentowała w akcji swojego robota kroczącego o imieniu Laikago, a właściwie Łajka.

Chińscy inżynierowie nie chcą pozostać w tyle za amerykańskimi, koreańskimi i japońskimi w kwestiach rozwoju robo-zwierząt do zadań specjalnych. W ubiegłym roku firma Unitree Robotics zaprezentowała w akcji swojego robota kroczącego o imieniu Laikago, a właściwie Łajka.

Jak się domyślacie, otrzymał on je na cześć słynnego psa, który poleciał 3 listopada 1957 na orbitę okołoziemską w radzieckim satelicie Sputnik 2. Był to pierwszy pies umieszczony na ziemskiej orbicie.

Robo-zwierzak został przetestowany w różnych warunkach, był kopany, uderzany różnymi przedmiotami i musiał pokonać kilka przeszkód. W testach poradził sobie wyśmienicie, co możecie zobaczyć na zamieszczonym materiale filmowym.

Ludzie z Unitree Robotics informowali, że jego zaprojektowanie i budowa kosztowała zaledwie 30 tysięcy dolarów. W przyszłości ma stać się w pełni autonomicznym kurierem, który będzie dostarczał paczki, nawet w trudnym terenie.

Tymczasem inżynierowie z chińskiego Zhejiang University ujawnili swoją wizję czworonożnych robotów. Jest nim Jue Ying, czyli nieco większa wersja Laikago. Robot liczy sobie 100 centymetrów długości i 50 szerokości, waży 70 kilogramów, może przenosić ciężary o łącznej masie do 20 kilogramów i pracować na bateriach nieprzerywanie przez 2 godziny.

Maszyna również świetnie radzi sobie w terenie, co Laikago czy SpotMini od Boston Dynamics. Inżynierowie aktualnie zajmują się poprawieniem jego możliwości poruszania się w ciężkim terenie, obniżeniem wagi i zwiększeniem czasu pracy na akumulatorach.

Źródło: GeekWeek.pl/Unitree Robotics/Zhejiang University / Fot. Zhejiang University