Chińska armia pokazała w akcji swój karabin laserowy. Nie, to nie jest zabawka

Kilka dni temu chińska armia ogłosiła, że dysponuje karabinem laserowym o dużej mocy. Teraz możemy przekonać się na własne oczy, że nie żartowała.

Chińczycy naprawdę dysponują już taką bronią, i jest to sprzęt o niesamowitych możliwościach, co możemy zobaczyć na materiale filmowym opublikowanym przez żołnierzy, którzy mieli okazję go testować w mieście Xian.

Jak informuje gazeta South China Morning Post, karabin laserowy o nazwie ZKZM-500 jest rozwijany przez sztab inżynierów w Instytucie Optyki i Mechaniki Precyzyjnej Chińskiej Akademii Nauk. Przedstawiciele armii nazywają go laserowym AK-47, bo ma się stać tak powszechny w armii Państwa Środka, jak rosyjski Kałasznikow.

ZKZM-500 dysponuje kalibrem 15 mm, waży 3 kilogramy, ma zasięg ok. 800 metrów i może wystrzelić ponad tysiąc wiązek laserowych trwających dwie sekundy. Chińczycy chwalą się, że można z jego pomocą przeciąć człowieka na pół z odległości ponad pół kilometra, ale na filmie zaprezentowano tylko „wypalanie dziury”. Jego moc wystarczy jednak do cichego i trwałego oślepienia wroga/zranienia go lub wywołania pożaru na odległość.

Chińska ręczna broń laserowa dysponuję potężną mocą, ale jednocześnie jest zasilana zwykłymi akumulatorami litowo-jonowymi. Wszystko to zasługa zaawansowanego systemu optycznego. Przynajmniej tak twierdzą Chińczycy. Cena ZKZM-500 została określona na 15 tysięcy dolarów.

Zakaz tworzenia i rozpowszechniania tego typu broni został ustanowiony przez ONZ w 1998 roku. Niestety, od dawna nie jest respektowany, czego najlepszym przykładem stało się właśnie Państwo Środka.

Źródło: GeekWeek.pl/SCMP / Fot. Chińska Akademii Nauk