Mobile
Popularne smartfony Huawei przyłapane na oszukiwaniu w benchmarkach

Huawei niedawno przyłapane zostało na oszukiwaniu w promowaniu smartfona Nova 3, którego możliwości selfie reklamowano zdjęciami z profesjonalnej lustrzanki. To nie koniec złej passy tej firmy.

Producenci smartfonów mają długą historię oszukiwania w benchmarkach, gdzie zawyżali wyniki swoich produktów. Warto choćby przypomnieć, że już w 2013 roku 3DMark usunął ze swojej bazy danych kilka urządzeń, w tym takie modele jak Samsung Galaxy Note 3 (zarówno z SoC Snapdragon, jak i Exynos), tablet Galaxy Note 10.1 (2014), HTC One (M7) i HTC One mini, w związku z oszukiwaniem jakiego dopuścili się ich producenci. Zarówno Samsung, jak i HTC, wykorzystywali bowiem oprogramowanie, które podnosiło taktowanie procesora do maksimum, gdy tylko zostało wykryte uruchomienie benchmarku. Najwyraźniej Huawei myślało, że jemu takie zagranie ujdzie na sucho.

3DMark usunął właśnie kilka modeli smartfonów Huawei ze swojej bazy danych, po tym jak twórcy tego benchmarku odkryli, że Chińczycy stosują bardzo podobne zagranie.  W opublikowanym raporcie oskarżają Huawei o zawyżanie wyników testów w takich modelach jak flagowy P20 Pro, Nova 3 czy gamingowy Honor Play.

Oczywiście stosowana przez producenta zagrywka sprawia, że jego produkty uzyskują lepsze rezultaty w benchmarkach niż rywale. Warto wspomnieć, że oprogramowanie 3DMark mierzy zarówno wydajność CPU, jak i GPU, i korzysta z odmiennych testów zaprojektowanych dla urządzeń z niższej półki oraz hi-endowych modeli.

Huawei wydało w tej sprawie oświadczenie, w którym tłumaczy, że w ubiegłym tygodniu przeprowadziło wyczerpującą dyskusję z UL (twórcy 3DMark) na temat praktyk testowych i podobno obie firmy doszły do porozumienia w zakresie przyszłej współpracy. Producent tłumaczy, że jego smartfony wykorzystują sztuczną inteligencję do zarządzania zasobami, która optymalizuje wydajność w trakcie testów, zapewniając możliwie najwyższe osiągi. UL nie zgadza się jednak na uruchamianie trybu wydajnościowego domyślnie, kiedy tylko aplikacja testowana jest wykryta i wymaga, by urządzenie pracowało tak, jak z każdą inną aplikacją.  Huawei chce zapewnić wolność wyboru użytkownikom, dlatego wraz z EMUI 9.0 dostarczy im możliwość dostępu do wspomnianego trybu wydajnościowego. Kiedy to się już stanie, smartfony firmy przywrócone mają być do bazy benchmarku 3DMark.

Przeważnie tylko entuzjaści zdają się zwracać uwagę na rezultaty, jakie poszczególne słuchawki uzyskują w popularnych benchmarkach, a dla typowego użytkownika liczy się głównie, czy telefon chodzi sprawnie i nie „zamula” po chwili użytkowania. Nie da się jednak ukryć, że uzyskanie lepszych wyników od konkurentów można łatwo wykorzystać w zabiegach marketingowych, dlatego też dobrze, że tego typu praktyki są na cenzurowanym. Wygląda bowiem na to, że ogromna popularność, jaką ostatnio cieszy się Huawei (producent wyprzedził już nawet Apple), wynika po części z mało uczciwych zagrań.  

Źródło: GeekWeek.pl/Huawei/UL