Militaria
Żołnierze USA dostaną lasery zdolne do obezwładniania na odległość 1 kilometra

Pentagon coraz śmielej stawia na nieśmiercionośną broń przyszłości, która będzie miała zadanie skutecznie odstraszyć wroga. Idealna do tego technologia jest już w zasięgu ręki.

Amerykański korpus piechoty morskiej niebawem otrzyma nowy, mobilny, kompaktowy i skalowalny system ultrakrótkiego lasera impulsowego (SCUPLS), który nie tylko może dezorientować i powodować ból u żołnierzy wroga, jednocześnie bez wywoływania obrażeń, ale może również wysyłać wyraźne, dźwiękowe i wizualne ostrzeżenia na odległość nawet 1000 metrów.

Ideą takiej nieśmiercionośnej broni ma być wytwarzanie z pomocą laserów w kontrolowanych warunkach plazmy. Jest to możliwe dzięki ultranowoczesnym femtosekundowym laserom Ultra-Short Pulse Laser (USPL), pracujących w połączeniu z nanoskładowym USPL. Te pierwsze tworzą świecącą kulę plazmy, a nanolaser, dostrojony do niezwykle wąskiego zakresu długości fal, zmienia jej strukturę. Wraz z jej ruchami, generowane jest światło i fale akustyczne na duże odległości.

Nieśmiercionośny i psychologiczny system odstraszania wroga ma dysponować również możliwością wytworzenia u wroga uczucia intensywnego, nieznośnego ciepła na skórze, jednocześnie nie powodując trwałych uszkodzeń ciała. Zasięg operacyjny takiego lasera ma dochodzić do 100 metrów.

Pentagon zainwestował też miliony dolarów w koncern Lockheed Martin, który w ciągu 3 lat ma dostarczyć na potrzeby armii USA nie tylko działa elektromagnetyczne, ale również potężne, 300 kW działa laserowe, których zadaniem będzie niszczenie rakiet i dronów. Na razie trwają prace nad jednostką o mocy 100 kW.

Armia USA chce mieć do dyspozycji potężne działa laserowe i elektromagnetyczne, ponieważ ich wykorzystywanie jest niezwykle tanie, w porównaniu z bronią konwencjonalną. Szacuje się, że jeden wystrzał z takich wynalazków kosztuje ok. dolara.

Źródło: GeekWeek.pl/SBIR / Fot. USAF/Lockheed Martin