Astronomia
Polska odegra ogromną rolę w misjach badawczych Merkurego, Marsa i Jowisza

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z faktu, że Polska miała, ma i będzie miała ogromny udział w realizacji przyszłych wielkich misji kosmicznych, w tym związanych z poszukiwaniem obcego życia.

Historia eksploracji kosmosu przy udziale polskiej myśli technicznej została zapoczątkowana w latach 70. ubiegłego wieku wraz z misją misji rakiety sondującej Wertikal-1. W latach 80. polskie instrumenty znalazły się na pokładach sond Vega-1 i Vega-2, które odbyły misje badawcze na Wenus i obserwowały kometę Halley'a, oraz na radzieckich sondach Fobos-1 i Fobos-2.

W kolejnej dekadzie takich misji było już znacznie więcej, a dotyczyły one lądownika Huygens, który wylądował na Tytanie, księżycu Saturna, oraz sondzie Mars Express, która do dziś obserwuje Czerwoną Planetę. Nie powinniśmy zapomnieć również o niezwykle ważnej misji sondy Rosetta i badań komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko, kosmicznego obserwatorium Herschela oraz sondy IBEX, badającej heliosferę naszego Układu Słonecznego.

Ale to nie wszystko. W ubiegłym miesiącu wystartowała misja BepiColombo na Merkurego. Na pokładzie sondy znalazł się polski spektrometr MERTIS (MErcury Radiometer and Thermal infrared Imaging Spectrometer), opracowany przez ludzi z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Urządzenie jest jedynym w swoim rodzaju, gdyż jako pierwsze w historii badań tej planety, będzie prowadziło obserwacje w zakresie promieniowania podczerwonego, więc dostarczy nam cennych informacji o składzie mineralnym skał i właściwościach termicznych powierzchni Merkurego. Dzięki temu dowiemy się więcej o geologicznej przeszłości tej planety i poszczególnym etapom jej ewolucji.

Polska odegra ogromną rolę w misjach badawczych Merkurego, Marsa i Jowisza. Fot. CBK.

Teraz wszyscy fani eksploracji kosmosu już nie mogą doczekać się lądowania na Marsie misji InSight. Za niespełna dwa tygodnie polski kret wwierci się w marsjańską glebę i pobierze próbki, dzięki którym być może uda się nam odkryć tam ślady życia. Polskie firmy w tej chwili intensywnie pracują lub kończą pracę nad kolejnymi zaawansowanymi instrumentami na potrzeby przyszłych misji badawczych.

Jedną z nich jest misja JUICE. W jej ramach ludzkość będzie mogła dokładnie zbadać lodowe księżyce Jowisza, które świetnie zapowiadają się pod względem możliwości rozwoju tam prostych form życia. Na pokładzie sondy znajdą się takie instrumenty jak: zestaw przyrządów plazmowych RPWI, służący do przeprowadzania eksperymentu radiowego oraz instrument SWI do obserwacji fal submilimetrowych generowanych przez wzbudzone molekuły w atmosferze Jowisza.

Oba systemy budowane są przez polskie firmy, prężnie rozwijające się w prywatnym sektorze przemysłu kosmicznego, i przy udziale Centrum Badań Kosmicznych PAN. Dzięki nim dowiemy się w jaki sposób silne, pochodzące z Jowisza pola elektryczne i magnetyczne oddziałują na największe księżyce tej planety, Ganimedesa i Europę, a także będziemy mogli zbadać procesy fizyczne i chemiczne zachodzące w środkowej atmosferze Jowisza oraz ocenić grubość i scharakteryzować pokrywy lodowe jego księżyców.

Niebawem w ramach programów Europejskiej Agencji Kosmicznej rozpoczną się też nowe projekty związane z budową elementów Księżycowego Portu Kosmicznego. Niedawno ESA zapowiedziała, że część urządzeń powstanie w naszym kraju, a będą za nie odpowiedzialne takie firmy jak: Astri Polska i Croatech Instruments.

Źródło: GeekWeek.pl/PAP/CBK/ESA / Fot. NASA