Astronomia
Oto pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne. Wykonał je PW-Sat2

Na naszych oczach dzieje się historia. Polski mikrosatelita PW-Sat2 działa wyśmienicie, a na dowód wykonał pierwsze zdjęcie naszej planety z odległości ponad 570 kilometrów.

Przypomnijmy, że urządzenie zbudowane przez członków Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej (SKA PW) poleciało w kosmos na pokładzie rakiety Falcon-9 od SpaceX w ramach misji SpaceFlight SSO-A w dniu 3 grudnia. Oprócz naszego mikrosatelity PW-Sat 2, na orbitę zostały wysłanych 63 inne urządzenia, należące do 33 firm i instytucji. Start misji nastąpił z platformy startowej z bazy Vandenberg Airforce Base w Kalifornii.

Inżynierowie odpowiedzialni za misję PW-Sat2 poinformowali, że urządzenie działa wyśmienicie, a zaplanowanie eksperymenty z jego udziałem przebiegają pomyślnie. Dowodem na to jest opublikowane zdjęcie atmosfery naszej planety z odległości ponad 570 kilometrów. Możemy na nim zobaczyć błękit atmosfery i gęste chmury, które zakrywają Holandię, południową Szwecję i Norwegię.

Oto pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne. Wykonał je PW-Sat2. Fot. PW-Sat.pl

„Zdjęcie odebrane zostało za pomocą stacji naziemnych w Warszawie, na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych, i w Gliwicach w siedzibie naszego partnera Future Processing oraz przez radioamatorów, którzy przesyłają odebrane dane na radio.pw-sat.pl” – powiedział Dominik Roszkowski, wicekoordynator projektu PW-Sat2. Jeśli chcecie obejrzeć dane telemetryczne z urządzenia, to zwizualizowane odczyty są dostępne w aplikacji stworzonej wspólnie z firmą SoftwareMill (zobaczcie tutaj). W kolejnych dniach będą przeprowadzone testy czujnika Słońca, a w połowie stycznia nastąpi otwarcie żagle deorbitacyjnego.

PW-Sat2 to następca pierwszego polskiego satelity o nazwie PW-Sat. Celem drugiego satelity, zaprojektowanego przez członków Studenckiego Koła Astronautycznego Politechniki Warszawskiej (SKA PW), jest test technologii deorbitacji małych urządzeń i kosmicznych śmieci. Opracowana przez inżynierów technologia będzie skupiała się na użyciu kwadratowego żagla deorbitacyjnego o powierzchni 4m2, który zwinięty zmieścił się w objętości 220 ml (czyli ¼ całego satelity).

Pierwsze w historii polskie zdjęcie satelitarne i porównanie ze zdjęciem z satelity meteorologicznego. Fot. PW-Sat.pl

Satelita jest wyposażony w otwierane panele słoneczne, dzięki którym zbierze więcej energii na przeprowadzenie swoich ważnych eksperymentów. Nad urządzeniem będzie panował komputer pokładowy, a wspierać go będzie zaprojektowany przez zespół specjalny system zasilania. Otwarcie żagla będą obserwowały dwie kamery, a sygnały komunikacji będą mogli odbierać radioamatorzy z całego świata.

PW-Sat 2 będzie funkcjonował na orbicie synchronizowanej słonecznie, o wysokości około 575 kilometrów, przez ok. 2 miesiące, po czym jego żagiel zostanie otwarty. Uderzające w niego cząsteczki wiatru słonecznego sprawią, że mikrosatelita drastyczne zacznie obniżać swoją orbitę, a w konsekwencji tego w końcu spali się w atmosferze Ziemi.

Źródło: GeekWeek.pl/PW-Sat.pl / Fot. PW-Sat.pl