Styl życia
Puma przywraca do życia swoje słynne inteligentne buty z lat 80.

Podzespoły komputerowe uległy olbrzymiej zmianie przez ostatnie 40 lat, nic więc dziwnego, że popularny producent odzieży sportowej postanowił wypuścić na rynek odświeżoną wersję swojego pomysłu z ubiegłego wieku, czyli butów RS-Computer.

I mówimy tu dokładnie o tym, co pierwsze przychodzi Wam do głowy, czyli butach sportowych z komputerem ukrytym (chociaż to zdecydowanie za duże słowo) w pięcie - Puma postanowiła zachować retro klimat oryginału, ale zdecydowanie odświeżyć specyfikację, żeby lepiej dopasować ją do współczesnych realiów.

Tym samym 16-pin przewód łączący buty z komputerem… Commodore 64, został zastąpiony przez łączność Bluetooth, a buty doczekały się też kilku innych zmian. Nie da się jednak ukryć, że w momencie, kiedy model ten debiutował na rynku, był w sumie jedyną tego typu opcją śledzenia swoich wyników i postępów treningowych.

Dziś jest zdecydowanie łatwiej, bo urządzeń z rodzaju wearables mamy na pęczki i możemy wybierać spośród opasek, zegarków, pasków na klatkę piersiową i wielu innych - może jednak wyjątkowy klimat tych butów sprawi, że zapragniemy małej odmiany i skusimy się na własny egzemplarz.

Tak czy inaczej, buty mogą mierzyć czas, dystans czy spalone kalorie, bo wyposażone są w trójosiowy akcelerometr, pamięć wewnętrzna przechowuje dane z ostatnich 30 dni, ładujemy je za pomocą USB, a komunikują się ze smartfonami wyposażonymi w iOSa albo Androida przez wspomniany Bluetooth. Żeby jednak nie było tak nowocześnie, dedykowana RS-Computer aplikacja będzie wykonana w klimatycznej 8-bitowej grafice i zawierać będzie 8-bitową grę.

Jak już wspominaliśmy, specyfikacja doczekała się znacznego upgrade’u, ale design pozostał taki sam, co oznacza również oryginalną wersję kolorystyczną Lunar Rock-Limestone-Peacot. I jeżeli faktycznie buty wpadły Wam w oko, to lepiej się pospieszyć, bo produkowane są w bardzo małej ilości 86 sztuk, a sprzedaż rusza jutro online i w sklepach Pumy w Tokio, Londynie i Berlinie.

Źródło: GeekWeek.pl/newatlas/Fot. Puma