Przyroda
Sensacyjne odkrycie w jeziorze znajdującym się kilometr pod lodami Antarktydy

Grupie amerykańskich naukowców udało się w końcu przewiercić kilometrową warstwę lodu i pobrać próbki z od tysięcy lat odciętego od świata Jeziora Mercera. Odkryto tam szczątki małych zwierząt i niesporczaków.

Jak informuje w swoim najnowszym wydaniu magazyn Nature, w ramach ekspedycji Subglacial Antarctic Lakes Scientific Access (SALSA), geolodzy i paleontolodzy prowadzili badania tajemniczego jeziora znajdującego się kilometr pod lodem i śniegiem obszarów leżących ok. 600 kilometrów od Bieguna Południowego. Odwiert nastąpił 26 grudnia 2018 roku, a pobranie próbek 4 dni później, jednak dopiero teraz naukowcy opublikowali pierwsze wyniki swoich badań. Trzeba przyznać, że są one sensacyjne.

Od dawna świat naukowy chciał zbadać odcięte od świata jeziora Antarktydy, by w końcu dowiedzieć się, czy istnieje lub istniało tam kiedyś życie, a jeśli tak, to jak ono wygląda i czy przypomina to z innych kontynentów. Teraz już mamy wiedzę o namiastce tego, co skrywa ten fascynujący kontynent. I pomyśleć, że najlepsze odkrycia znajdują się jeszcze przed nami.

W Jeziorze Mercera spodziewano się odkryć tylko skorupki okrzemek i fotosyntetyzujące glony sprzed milionów lat, a tymczasem oprócz nich pojawiły się tam miniaturowe pancerzyki skorupiaków z odnóżami i niesporczaki. Co najciekawsze, odkryto tam również grzyby oraz bakterie w liczbie nawet 10000 na mililitr i życiodajny tlen, dzięki któremu mikrofauna mogła tam spokojnie egzystować.

Naukowcy wskazują, że te stworzenia mogły zamieszkiwać jeziora i potoki Gór Transantarktycznych od 10 do 12 tysięcy lat temu, gdy klimat na Antarktydzie być wyjątkowo łagodny. Późniejsze ochłodzenie i nawarstwianie się lodu odcięło od świata jezioro kilometrową warstwą na tysiące lat. Pomimo faktu, że odkryto tam martwe mikroorganizmy, to naukowcy wskazują, że mogły one egzystować przez nawet 5 tysięcy lat.

Teraz ekipa będzie prowadzić badania mikrofauny, którą odkryli w Jeziorze Mercera. Niesporczaki, skorupiaki, bakterie i grzyby zostaną poddane sekwencjonowaniu DNA i datowaniu radiowęglowemu w celu sprawdzenia, czy mają one coś wspólnego z gatunkami zamieszkującymi inne części świata oraz ile liczą sobie lat. Badacze mają zamiar sprawdzić jeszcze, czy żyły one w dostępie do dużej ilości światła czy małej oraz czy funkcjonowały w słonej czy słodkiej wodzie. Porównają też pozyskane dane z poprzednimi badaniami.

To niewątpliwie sensacyjne odkrycie i nadchodząca analiza pozyskanych próbek mikrofauny pozwoli nam jak nigdy dotąd lepiej poznać klimat panujący na tym najbardziej tajemniczym kontynencie, który często określany jest przez jego eksploratorów mianem obcego świata na Błękitnej Planecie.

Źródło: GeekWeek.pl/Nature / Fot. SALSA