Motoryzacja
Autonomiczny samochód od rosyjskiego Yandexa wozi mieszkańców Las Vegas

Firma Yandex testuje swoje technologie autonomiczne na rosyjskich drogach i pokazuje światu, że mogą one świetnie radzić sobie zarówno w najlepszych, jak i najgorszych warunkach drogowych. Zobaczcie to na własne oczy.

Częste problemy na drogach autonomicznych pojazdów Tesli i Ubera pokazują, że ta technologia znajduje się dopiero w powijakach, i jeszcze przed nią kilka dobrych lat rozwoju, by stała się w pełni bezpieczna, zarówno dla kierowców, jak i przechodniów. Nie zniechęca to jednak dziesiątek firm z całego świata do testowania technologii autonomicznych, gdyż to przyszłość motoryzacji, bez względu na fakt, czy nam się to podoba czy nie.

Od jakiegoś czasu potęgę sztucznej inteligencji w służbie kierowcom dostrzega również rosyjski gigant, a mianowicie firma Yandex, która jakiś czas temu rozpoczęła tam testy autonomicznej wersji Toyoty Prius Verso. Wszyscy wiemy, jak wyglądają rosyjskie drogi i jak poruszają się po nich Rosjanie. Pomimo tego faktu, gigant technologiczny pokazał swoim projektem, że autonomiczne pojazdy mogą na dzikim wschodzie poruszać się po drogach bez pomocy kierowcy, i to w pełni bezpiecznie.

Firma gościła niedawno na targach elektroniki użytkowej CES 2019 w Las Vegas, gdzie udostępniła jeden ze swoich autonomicznych pojazdów mieszkańcom miasta i turystom przybyłym na to wielkie wydarzenie świata najnowocześniejszych technologii. Auto Yandexa wyśmienicie radziło sobie na miejskich ulicach i bezpiecznie woziło wszystkich śmiałków, którzy nie bali się zaufać rosyjskiej myśli technicznej.

Celem firmy jest chęć zaoferowania mieszkańcom Moskwy i turystom podróże autonomicznymi taksówkami pomiędzy uniwersytetami, obiektami użyteczności publicznej i atrakcjami turystycznymi. Yandex prowadzi już zakrojone na szeroką skalę testy pojazdów z udziałem ludzi. Podobno zainteresowanie jest gigantyczne, więc dla giganta oferty przejazdów samojeżdżącymi taksówkami XXI wieku będą strzałem w dziesiątkę i sukcesem kasowym.

Przypomnijmy, że niedawno elektryczny i w pełni autonomiczny Prius od Yandexa przejechał liczącą 780 kilometrów trasę prowadzącą z Moskwy do Kazania w 11 godzin. Na trasie nie doszło do żadnych przykrych niespodzianek, o czym możecie przekonać się na załączonym materiale filmowym. Firma informuje, że kierowca nie musiał interweniować ani razu, tylko przejmował kierownicę w tracie zjazdów na postoje.

Samochód wyposażony został w trzy LIDAR-y, które znalazły się na dachu pojazdu, a także radar i zestaw panoramicznych kamer. System autonomiczny bazuje na opracowanym przez Yandexa oprogramowaniu, które przetwarza dane i podejmuje decyzje o dokonywanych manewrach w czasie jazdy.

Cała technologia sprawuje się zadziwiająco dobrze, w dodatku na kiepskich drogach i w jeszcze gorszych warunkach pogodowych. Przedstawiciele giganta twierdzą, że ich system może wejść do masowej produkcji już za 3-4 lata i trafić do pojazdów autonomicznych poruszających się po drogach w Rosji i na Białorusi. Władze firmy nie ukrywają jednak, że technologii szybciej trafią do armii, gdzie znajdą się na pokładach modernizowanych czołgów.

Źródło: GeekWeek.pl/Yandex / Fot. Yandex