Chcecie być dawcami szpiku lub udostępniacie dane o swoim DNA organizacjom, by ratować życie innym? Uważajcie!

W dzisiejszych czasach najważniejszych środkiem płatności stały się nasze prywatne informacje. Rządy i koncerny posuwają się jednak dużo dalej. Żerując na naszej empatii pomagania innym, uzyskują informacje o naszym genomie.

Pewnie słyszeliście o wszelkiej maści badaniach DNA, a może już nawet takie wykonywaliście. Reklamowane są one przez wyrastające jak grzyby po deszczu firmy i organizacje. Dzięki nim mogą one wejrzeć głębiej w Wasz genom, pomóc nam zbudować drzewo genealogiczne i wykryć defekty genetyczne lub potencjalne groźne choroby, na które możecie zachorować w przyszłości. Oczywiście, godząc się na pobranie krwi, wymaz z jamy ustnej lub stając się dawcą szpiku, możecie pomóc potrzebującym, ale również sobie. Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej całego tego procederu.

Reklama

Głównym celem koncernów i organizacji jest magazynowanie najważniejszych danych na nasz temat. Tylko małym efektem ubocznym jest możliwość otrzymania przez nas jakichś konkretnych i przydatnych informacji. Dostęp do danych o naszych genomach pozwala im zarobić na nas miliardy, tworzyć nowe projekty jeszcze większego ograniczania naszej wolności, które w przyszłości bardzo skomplikują nam życie.

Najnowsze zdobycze techniki, rodem z filmów sci-fi, pozwalają już sekwencjonować DNA w poszukiwaniu wskazówek świadczących o możliwości wystąpienia chorób psychicznych, skłonności do alkoholu lub przemocy. Pewnie nie raz słyszeliście o genie mordercy. Chociaż brzmi to niedorzecznie, że na podstawie naszego DNA można określić, czy w przyszłości dokonamy (lub nasze dzieci) ciężkiego przestępstwa, to jednak to powoli stacje się rzeczywistością.

Najlepszym przykładem może być firma 23andMe, która powstała we współpracy z Google i jest prowadzona przez Anne Wojcicki, byłą żonę Sergey'a Brin'a, współzałożyciela Google/Alphabet i siostrę Susan Wojcicki, czyli szefową YouTuba. Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że koncerny sekwencjonują nasze genomy i analizują je tylko i wyłącznie dla swoich interesów finansowych, a są nimi ubezpieczalnie i lepsze dopasowanie tworzonych przez nich produktów, by te lepiej się sprzedawały, co zapewni im jeszcze większe zyski.

Ale to nie wszystko. Właśnie doszły do nas informacje, że amerykańska firma Family Tree DNA, która pomagała wszystkim zainteresowanym tworzyć drzewa genealogiczne i poznać rodzinną historię chorób, ściśle współpracowała z FBI i policją. Wszystkie dane na temat genomów były przekazywane rządowi na potrzeby prowadzonych śledztw, by szybciej namierzyć groźnych przestępców.

23andMe poinformowało, że rozpoczęło współpracę z koncernem farmaceutycznym GlaxoSmithKline, który zainwestował w firmę siostry szefowej YouTuba 300 milionów dolarów. Dzięki aktualnej bazie danych, zawierającej aż ponad 5 milionów zsekwencjonowanych genomów mieszkańców naszej planety, firmy chcą rozpocząć prace nad stworzeniem skutecznego specyfiku na najgroźniejsze choroby świata. Wśród nich wymienia się chorobę Alzheimera i Parkinsona.

Chociaż współpraca firm zajmujących się zachęcaniem ludzi do udostępnienia swojego DNA, gromadzeniem danych na nasz temat oraz wykorzystywaniem ich do celów opracowania lepszych leków, jest czymś pozytywnym, to jednak musimy pamiętać, że jesteśmy przez nie wykorzystywani.

Nie dość, że płacimy za takie testy, z których tak naprawdę dla nas nic nie wynika, to jeszcze wyrażamy zgodę na ich rozpowszechnianie, a później nie mamy wpływu na to, co się z nimi dzieje. Takie firmy jak 23andMe i GlaxoSmithKline wykorzystują je do opracowywania specyfików, na sprzedaży których później zarabiają grube miliardy. Jesteśmy dla nich towarem.

Dlatego, jeśli chcecie poznać swoje DNA, pomóc poważne chorym i zdecydujecie się skorzystać z testów, to zanim to uczynicie, dobrze to przemyślcie i uważanie przeczytajcie regulamin. Wasz genom to niebotyczna skarbnica wiedzy. W niepowołanych rękach może uczynić Wam, Waszym dzieciom i kolejnym pokoleniom niewyobrażalne szkody.

Tym bardziej jest to ważny aspekt, że coraz częściej powstają projekty, które mają na celu odkrycie w DNA informacji, z pomocą jakich będzie można sprawdzić, czy np. jeszcze nienarodzone dziecko będzie przestępcą lub czy w przyszłości wystąpią u Was poważne choroby psychiczne, co zaowocuje odseparowaniem Was/Waszych dzieci od społeczeństwa lub prześladowaniami.

Źródło: GeekWeek.pl/ / Fot. MaxPixel

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy