Technologia
Polska poległa w starciu z grafenem, ale materiał przyszłości to problem całego świata

Wszyscy zastanawiają się, gdzie jest ten polski grafen, który miał zmienić nasz kraj w krainę miodem i mlekiem płynącą. Prawda jest taka, że nie tylko Polska ma z nim problem, ale cały świat, bo technologie grafenowe to studnia bez dna.

Prace nad grafenem w naszym kraju rozpoczęły się na dobre kilka lat temu, ale do dziś nie słyszymy o czynionych postępach oraz odnoszonych sukcesach w jego komercjalizacji i produkcji na masową skalę. Odpowiedź jest bardzo prosta. Prace nad materiałem przyszłości utknęły w laboratoriach. Nie jest to jednak tylko problem naszego kraju.

Chociaż w wielu bogatych państwach świata intensywnie pracuje się nad jego komercjalizacją, to wciąż produkcja to kropla w morzu potrzeb, a odmiana tego faktu i szeroka dostępność tego materiału to pieśń przyszłości. Na razie grafen jest finansową studnią bez dna. Inwestują w niego tylko bogate firmy i rządy krajów, które wierzą, że uda się pokonać problemy i zacząć w końcu zarabiać.

W Polsce do prac nad materiałem, który ma zrewolucjonizować światowy przemysł, kilka lat temu została specjalnie powołana spółka o nazwie Nano Carbon, która wykorzystywała technologie opracowane przez naukowców z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME). W firmie znajdowały się najwyższej klasy urządzenia dostarczone przez inwestycje z Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) i KGHM TFI. Niestety, okazuje się, że obecnie firma pozbywa się ich. Przynajmniej tak powiedział dla Rzeczpospolitej profesor Włodzimierz Strupiński, nazywany ojcem polskiego grafenu.

Polska poległa w starciu z grafenem, ale materiał przyszłości to problem całego świata. Fot. MaxPixel.

Wartość globalnego rynku grafenu urośnie z 200 milionów dolarów w 2018 roku do 1 miliarda dolarów w roku 2023 roku. To ogromne sumy, ale to wciąż inwestycje w tworzony produkt, a nie gotowy. Nie oczekujmy więc, że polskie firmy i agencje rządowe będą dokładały do tego biznesu bez końca. Szczególnie, że nie widać świetlanej przyszłości nie tylko w naszych laboratoriach, ale również zagranicznych. Co prawda, często informujemy Was o nowych modyfikacjach grafenu, które mają zwiększyć jego możliwości i obniżyć cenę produkcji, ale to tylko materiały eksperymentalne, prezentowane przez firmy jako zwykła ciekawostka.

Największe koncerny na świecie, które mogą i chcą w przyszłości wykorzystywać na masową skalę dobrodziejstwa płynące z grafenu, wciąż czekają na od dawna zapowiadany cud. Nie widać go jednak na horyzoncie i możemy spodziewać się, że szybko się to nie zmieni na lepsze.

Źródło: GeekWeek.pl/Rzeczpospolita / Fot. MaxPixel