Astronomia
Starman już od roku przemierza Układ Słoneczny w czerwonym Roadsterze

Wczoraj minęła pierwsza rocznica rozpoczęcia wielkiej kosmicznej podróży Starmana i Roadstera od Tesli po otchłani Układu Słonecznego. Było to jedno z największych wydarzeń astronomicznych ostatnich lat.

Fani eksploracji kosmosu i astronomowie wypatrywali na niebie szybko oddalającego się od Ziemi czerwonego sportowca, na pokładzie którego w kółko odtwarzany był utwór Space Oddity autorstwa Davida Bowiego, który kocha szef SpaceX, Elon Musk. 8 listopada ubiegłego roku, Starman i Roadster osiągnęli aphelium, czyli punk największego oddalenia od Słońca na swojej orbicie, a w przyszłym miesiącu pojazd ponownie przetnie orbitę Marsa.

Dziś znajduje się 364 miliony kilometrów od naszej planety i porusza się z prędkością 8280 kilometrów na godzinę. Wielu entuzjastów lotów kosmicznych zastanawia się, czy samochód w swojej podróży po Układzie Słonecznym kiedyś znajdzie się bardzo blisko Ziemi. Naukowcy z Uniwersytetu w Toronto postanowili więc sprawdzić, czy jest to realne. Przeprowadzone przez nich zaawansowane symulacje pokazały, że tak!

Już za 30 lat sportowy samochód znajdzie się dość blisko naszej planety (jak na warunki kosmiczne), a w roku 2091 na tyle blisko, że będzie można go zobaczyć z Błękitnej Planety przy pomocy zwykłych teleskopów. Być może przyszli pracownicy SpaceX podejmą próbę go złapania i ściągnięcia na Ziemię?! Jednego możemy być pewni, Roadster nigdy nie uderzy ani w Marsa, ani w Słońce.

Starman już od roku przemierza Układ Słoneczny w czerwonym Roadsterze. Fot. WhereIsRoadster.

Elon Musk mówi, że jest on w pewnym sensie komorą hibernacyjną dla ziemskich bakterii, które wraz z nim udały się w podróż po kosmosie. Jakby nie patrzeć, są one też kopią zapasową ziemskiego życia. Gdyby na naszej planecie doszło kiedyś do masowej zagłady gatunków, to taki nietypowy bank mikroorganizmów pozwoli ocalałym lub obcym cywilizacjom spróbować odtworzyć życie na Ziemi, a przynajmniej poznać jego historię.

Źródło: GeekWeek.pl/SpaceX/WhereIsRoadster / Fot. SpaceX/WhereIsRoadster